ps nie wiecie czy może jest jakaś kapela w Polsce co gra utwory TOTO... pośpiewałbym sobie la lal la
Pewno jest kilka... My w swoim repertuarze mieliśmy zawsze "Hold the Line". W sumie to moja sprawka, jako że jestem klawiszowcem z wykształcenia i zamiłowania, więc namówiłem chłopaków do tego kawałka. Dziś niestety nie gramy już od 4 lat, drogi się rozeszły, nawet nagranie nie zostało... Bardzo chętnie zagrałbym sobie "Home of the Brave", "Dave's Gone Skiing" - ambitne kawałki. Na otarcie łez pogrywam sobie ostatnio w pojedynkę "I Won't Hold You Back". Lukather wybrał sobie dość wysoką tonację, tego się nie da zaśpiewać bez transpozycji w dół ;-).
A tak swoją drogą to właśnie od "Home of the Brave" zaczęła się moja historia TOTO w roku 1988, kiedy w 1986 tato kupił wieżę Unitry (na początek wzmacniacz i radio), kolumny Tonsila 140W. Całą kasę zebraną z I Komunii (miałem wtedy 8-9 lat) zainwestowałem w magnetofon "szufladę" do wieży w roku 1988. Namiętnie nagrywałem to, co puszczała "trójka". Jako, że to rok 1988, królowała płyta "The seventh one". Pewnego razu ktoś puścił "Home of the Brave". To było to. Dziś minęło juz 20 lat, a wieża nadal stoi u rodziców. Jak tylko tam jestem, odpalam kawałek i delektuję się pracą membrany w bridge'u tejże piosenki (znacie te niskie podkłady z klawisza). Ile tam jest poweru... ach. Kurczę, no nie wytrzymam, żona i dziecko śpią, odpalam MP3 na konkretny poziom głośności :-) i się degustuję.