To było moje trzecie spotkanie z Lukiem w Polsce. Tak, trzecie, bo Kongresowa w 99' też liczę.
Co do pana Niedźwieckiego, to... No cóż, ostatnimi czasy Lukathera zostawia daleko, bardzo daleko w tyle. Pamietacie ten szum medialny przed przyjazdem TOTO? Trójka aż trzeszczała! A co z Goodfellas na jesieni ub. roku? Co wreszcie z koncertem w Proximie? Ja się wcale nie dziwię, ze wiele osób, jak koleżanka powyżej, nie miało pojęcia o koncercie Steve'a w Polsce. Gdyby nie poczta pantoflowa, znajomi znajomych, i takie miejsce jak forum fanów, na koncert przyszłaby tylko elita wybrańców- muzyków, dziennikarzy, no i może jeszcze kilka osób. Dość, ze koncert wogóle sią odbył, bo ze sprzedażą biletów jakoś szału nie było. BTW- widziano pod Proximą, prze koncertem Lukathera, Piotra Kaczkowskiego.
A jak było z koncertami Toto w Polsce, też dla wybranych - muzyków, dziennikarzy a ochłapy które zostały to kupili prawdziwi fani. Wiem bo brat pracuje w Polskim Radiu i on sam dostał 5 biletów - 3 wykorzystał. Więc nie dziwie się że koncerty były sztywne. Na jesień 99 Toto miało wrócić do Spodka ale Marzec przestraszył się że nie nazbiera 9 tyś. muzyków i dziennikarzy