Witam.
Na początku nie chcę żebyśmy dyskutowali kto jest lepszy technicznie, wyrazowo czy cokolwiek innego w tym stylu.
Chciałbym tylko poznać zdanie forumowiczów na temat tego, czyj styl bardziej wam odpowiada? co wam się podoba u Dawidka a co u Grzesia?
Ja może rozpocznę:
David Paich - mistrz nastroju. Jego sola są po prostu magiczne, te polirytmie, polimetrie, jazzowe zagrywki, gra w stylu Sergiusza Prokofiewa... coś niesamowitego. I jak on to robi tymi swoimi grubiutkimi paluszkami?

żartowałem
No i wokal który jest historią TOTO - africa bez niego nie istnieje...
Greg Phillinganes - próbuje jak najwierniej odtworzyć zamysł Paicha na koncertach - imponujące opanowanie 4 Korgów... fachowiec niezwykły.
No i tylko jedna płyta gdzie jest "autorski" - piosenki pisane pod jego technikę i jego wokal. - wolałem go z Claptonem jakoś... nie wiem. co wy sądzicie?
Na koniec troche off-topicowa ciekawostka.
Zobaczcie sobie skład tego koncertu
http://www.youtube.com/watch?v=iO2_LnlDdY4&feature=relatedno i oczywiście related - warto zobaczyć całość
dwóch panów bardzo znanych ogólnie a dwóch jakby znajomych z TOTO

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!