Julka

Trzeba się było przebić do przodu

....
Byłam z przodu

ale niestety należę do tych niższych osób, a miałam parę osób wyższych przed sobą, ale i tak jestem szczęśliwa stałam mniej więcej na środku tuż przed Stevem, z tym że około 4 rząd

Było wspaniale. Niezapomniana noc.
Ja też stałam przed Stevem, przede mną stały jakieś 2 osoby, a ja tez wysoka nie jestem. Kostkę oczywiście mam, 3 autografy i udało mi się zrobić zdjęcie z mistrzem. Świetnie. Minął już tydzień, a mnie dalej trzymają emocje po koncercie. Cudowne chwile...niezapomniane.

A może jeszcze Hamburg...

Kto wie...Pozdrawiam
