|
Skusia
|
 |
« : Marzec 06, 2007, 12:05:51 » |
|
No właśnie - jak to było? Czy istnieje może zarchiwizowana wersja koncertu, lub ktoś z was wie gdzie znaleźć urywki gdzieś w necie lub dysponuje może filmikami lub chociaż mp3 kami? Podobno solówki były świetne a i z listy kawałków widziałem że grali same najlepsze hiciory. Super byłoby zobaczyć lub chociaż posłuchać. Jeśli ktos był to prosze również o podzielenie się wrażeniami  Pozdrawiam
|
|
|
|
« Ostatnia zmiana: Październik 13, 2007, 22:53:53 wysłane przez Skusia »
|
Zapisane
|
|
|
|
MMP
Nowicjusz

Wiadomości: 3
|
 |
« Odpowiedz #1 : Marzec 26, 2007, 14:35:40 » |
|
Po 1 witam wszystkich na forum. Pragnę pochwalić się, że byłem na tym koncercie :-) Mam nawet koszulkę, zostawiłem sobie na pamiątkę bilet itp. Wrażenia niesamowite. Mimo, iż nie można było fotografować, mam cały filmik zdjęć z tego koncertu.
Pamiętam jeszcze 1 zabawną sytuację. W pewnym momencie na scenę chciała wskoczyć jedna z fanek, ale została zatrzymana przez ochronę. Steve powiedział, żeby ją puścili i dodał: "I'm not fuckin' Michael Jackson" i zaczął śpiewać "Beat it". Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
sieniek
|
 |
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 09, 2007, 12:10:57 » |
|
Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.
Tak było...! Koncert bardzo podobny do krążącego w sieci Live at Budokan. O ile pamiętam to nawet kolejność nagrań była taka sama, a przynajmniej prawie taka sama. Cały czas brakuje mi tylko solo Davida Paicha. Jeśli dobrze pamiętam było ono bardziej rozbudowane, aniżeli to w Japonii. Warszawski koncercik odebrałem bardzo entuzjastycznie, chociaż całość zburzył nieco fakt, iż odbywał się on "siedząco", przez co zdecydowanie utrudniony był kontakt artystów z widownią.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Wiolka
Nowicjusz

Wiadomości: 8
|
 |
« Odpowiedz #3 : Sierpień 03, 2007, 17:09:46 » |
|
Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.
Tak było...! Koncert bardzo podobny do krążącego w sieci Live at Budokan. O ile pamiętam to nawet kolejność nagrań była taka sama, a przynajmniej prawie taka sama. Cały czas brakuje mi tylko solo Davida Paicha. Jeśli dobrze pamiętam było ono bardziej rozbudowane, aniżeli to w Japonii. Warszawski koncercik odebrałem bardzo entuzjastycznie, chociaż całość zburzył nieco fakt, iż odbywał się on "siedząco", przez co zdecydowanie utrudniony był kontakt artystów z widownią. Zgadzam się, na "naszym" koncercie cała Kongresowa siedziała, tylko kilka osób (w tym ja z bratem) podeszliśmy pod scenę i oglądalismy popisy chłopaków z odległości ok 4 m. Było wspaniale, i minęlo juz 8 lat .... ehh pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
sliwka68
Nowicjusz

Wiadomości: 1
|
 |
« Odpowiedz #4 : Wrzesień 19, 2007, 23:26:26 » |
|
Mam prawie czterdziechę na karku i znam każdy utwór Toto.Zrozumcie, że większość publiki byla muzykami, zresztą tak jak ja. I proszę się nie dziwić, że do polowy koncertu nikt nie skakal, wszyscy sluchali i podziwiali.Pozdrawiam laskę, która tak, czy tak weszla jednak na scenę.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
tomboc1969
Nowicjusz

Wiadomości: 1
|
 |
« Odpowiedz #5 : Październik 13, 2007, 12:02:37 » |
|
Witam , jestem fanem TOTO od wielu lat , jestem również muzykiem , miałem przyjemnośc być na koncercie w 99 roku w W-wie , muszę Wam powiedzieć ,że troszkę mnie ten koncert rozczarował . Oczywiście nie było tragedii broń Boże . Wspaniale grała sekcja . Rewelacja byłem pod wielkim wrażeniem natomiast gorzej było wokalnie , tu już nie było rewelacji , było średnio , niestety mimo ,że uwielbiam słyszałem co słyszałem . Tłumaczę to tym ,że o ile dobrze pamiętam był to pierwszy koncert na trasie i wydaje mi się ,że z tego względu mogło nie być za dobrze . Pozdrawiam wszystkich fanów Toto . Tomek
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
karol_guitar
|
 |
« Odpowiedz #6 : Październik 13, 2007, 19:43:27 » |
|
Heh teraz jeśli chodzi o wokale w ToTo na koncertach to wcale nie ma rewelacji ;p Kimball nie daje rady, Luke już nie zaśpiewa tak wysoko I Wont' Hold Ypu Back, czy I'll Be Over You... niestety...
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
pykowiec
Nowicjusz

Wiadomości: 1
|
 |
« Odpowiedz #7 : Listopad 01, 2007, 00:31:36 » |
|
Cześć, jestem nowy na forum  Jeżeli chodzi o Kimbala, to dla mnie facet jest taki sobie. Często ma problemy z intonacją (boki), co słychać na nagraniach koncertowych. Poza tym jego wokal brzmi bardzo specyficznie. Jeżeli mam być szczery, to najbardziej lubię płytę TAMBU - na niej nie śpiewa  . Niestety nie byłem na żadnym koncercie - żałuję.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
between
|
 |
« Odpowiedz #8 : Styczeń 02, 2008, 23:40:16 » |
|
hej.kiedy jechalam przez pół Polski na pierwszy koncert TOTO,prawie umierałam ze strachu,a widok posępnej Warszawy w tamten pluchowaty,lutowy dzień dobił mnie totalnie.Odżyłam dopiero po kilku kawałkach,pomimo siedzenia wśródz zupełnie obcych sztywniaków.Ta blondi,która dopadła Lukathera też mnie ubawiła.Ale trochę jej zazdroszczę,odwagi.Farciara.Co się tyczy Bobby'iego,zaskoczyło mnie jeszcze dał rade ;)S.Perry dał sobie spokuj,nie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
between
|
|
|
hass
Nowicjusz

Wiadomości: 12
|
 |
« Odpowiedz #9 : Luty 20, 2009, 17:19:46 » |
|
Byłem i do dziś wspominam. Zima '99, śnieg wali, a my FSO 1500 do Kongresowej! Trzeci rząd, na stojaka, REWELACJA!!! LUKE naprzeciw mnie.....troche sprzętu, za plecami kapeli wielki ekran, więc stoją bardzo blisko publiki, na ekranie fragmenty teledysków przeplatane obrazami ze sceny na żywo, pod koniec konceru -przedstawienie kapeli, wszyscy po kolei widoczni na ekranie w ukłonach, gdy przyszła kolej Steve'a, jego postać na ekranie pojawia się w ramce z tandetnej wirującej gwiazdy, śmiech na sali i scenie, bo Luke tego nie widzi, widać było że świetnie się ze soba bawią, oczywiście zobaczył powód rechotu na sali, nie speszył się, rechotał ze wszystkimi. NIGDY NIE ZAPOMNE TEGO KONCERTU.
wróciłem w koszulce, z płytą i....... uwaga!! ..... kostką do gitary STEVE'a !!! Do dziś przechowuje ją jak relikwie. A koncert był fantastyczny, przeżycie TOTOlne. Mam trochę fotek, szczególnie jedna mi się udała, kiedyś zeskanuje to się pochwale. Żal, że nie zobacze ich znów razem. Chyba....
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Skusia
|
 |
« Odpowiedz #10 : Luty 23, 2009, 09:20:38 » |
|
Aneto - dzięki za maila przypominającego - w sumie zupełnie nie pokojarzyłem daty - a wyjdzie jeszcze że jestem pierwszy dzisiaj  Tak więc dzisiaj mamy - mija 10 lat od koncertu Toto w Polsce, w Warszawie. W sumie nie jestem w stanie wiele na ten temat powiedzieć i powspominać bo na koncercie niestety nie byłem i byłem jeszcze względnie młody  ale pamiętam otoczkę wokół tego wydarzenia. Względnie mało tego było w mediach ale cieszyło mnie to że w ogóle się pojawiły jakieś ślady. Chyba głównym zainteresowanym była radiowa "Trójka" i to jedynie wiązało mnie z wydarzeniem. Pamiętam jak kawałki Toto stawały się tzw. hitami tygodnia audycji o różnych porach dnia - zarówno stare jak i z nowej płytki Mindfields. To co mi zostało z tamtych dni - Marek Niedźwiedzki zapowiedział że będzie specjalna audycja - 20 najlepszych hitów Toto wg słuchaczy, pamiętam wysłałem odręczną karteczkę z moimi typami i ... wylosowałem płytkę z autografami - to chyba najwyraźniejsza pamiątka. Pamiętam jak w wieczornej Panoramie widziałem jak przylecieli samolotem Steve i Bobby, Steve miał stylowe żółte okularki. Na kilka dni przed koncertem miała być konferencja prasowa w Trójce. Kombinowałem jak się urwać ze szkoły bo miało to się odbyć o godzinie 13tej ale nie było jakiejś lekcji i zdążyłem odsłuchać i sobie nagrać. Zawiodłem się tylko w sam dzień koncertu - Trójka miała w wieczornej audycji puścić godzinę z koncertu - niestety nie doszło do tego. Czekać więc na wypust koncertu na DVD  albo na nieoficjalne bootlegowe czy inne publikacje  I to chyba tyle - koncert minął zostali tylko fani  Pozdrawiam was serdecznie
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
MarS
|
 |
« Odpowiedz #11 : Luty 23, 2009, 09:41:41 » |
|
Dokładnie dzisiaj mija równo 10 lat od koncertu TOTO w Polsce. Szkoda, że nie dane nam było zobaczyć ich już więcej w naszym kraju  . Byłem i pamiętam ... Pozdrawiam wszystkich fanów!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
These Are Ever Changing Times, Full Of Every Danger Sign, And The Only Hope For Us To Survive ...
|
|
|
aneta
Stały bywalec
  
Wiadomości: 58
zawsze wierna fanka
|
 |
« Odpowiedz #12 : Luty 23, 2009, 09:45:39 » |
|
witaj Skusiek...fajnie że tu zajrzałeś...no cóż ,ja też od rana mam głowę pełną refleksji.niestety też nie dane mi było być na tym koncercie...  ale ciągle mam nadzieję że kiedyś obejrze ten koncert .tylko jest tak nieosiągalny że to aż niemożliwe.nigdzie nie można go znależć.pozdrawiam wszystkich Totofanów zwłaszcza tych najbliższych 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
aneta 505267835 pozdrawiam
|
|
|
|
between
|
 |
« Odpowiedz #13 : Luty 23, 2009, 13:01:15 » |
|
Witajcie totomaniacy  Z okazji tej rocznicy życzę wam wszystkim sto lat!!! A nawet więcej radosnego słuchania TOTO. Tyle nam niestety zostało  Na pociechę płyty i DVD z koncertów. Co niektórzy byli 10.lat temu w Kongresowej i zdecydowali się ujawnić. A przecież były nas prawdziwe tłumy, na obydwu koncertach. Gdzie ci ludzie są  Jedni mają namacalne pamiątki. Innym pozostała pamięć tamtych chwil. To co udało mi się wygrzebać z zakamarków własnych wspomnień, u mnie na blogu. MARZENIA SPEŁNIAJĄ SIĘ GDY LOSEM RZĄDZI SZCZĘŚLIWY PRZYPADEK. Jak najwięcej takich przypadków wszystkim. Buziaki
|
|
|
|
|
Zapisane
|
between
|
|
|
Rockyflower
Nowicjusz

Wiadomości: 12
|
 |
« Odpowiedz #14 : Listopad 12, 2009, 20:12:05 » |
|
Byłem na pierwszym koncercie, siedziałem dość daleko. Pamiętam, że było sporo znanych twarzy. Udało mi się zamienić kilka słów z Markiem Niedzwiedzkim, nawet podpisał mi się na bilecie (gdzieś jeszcze trzymam tę pamiątkę). Z repertuaru brakowało mi kilku nagrań z Seventh One , Fahrenheit i Isolation. Natomiast w setliście były na pewno Hold the line, Africa i Rosanna. Reszta nagrań była z najnowszej płyty. Pamiętam jak Lukather przedstawiał zespół to Kimballa przedstawił jako "Mr Hold the line"
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|