Witaj Waldku!
Dzięki za miłe słowa. Właśnie wróciłę z tygodniowego pobytu na nartach. Oczywiście kulminacyjnym puntem była podróż w środku tygodnia z Włoch do Monachium na koncert , który był nieziemski.
Przy okazji zobaczyłem, że oprócz fantastycznej gry na gitarze Steve jest duszą towarzystwa o niesamowitym poczuciu humoru, potrafiącym rozruszać nawet bardzo szywnych Niemców.
Jak bedę miał juz gotowe zdjecia to też zamieszczę je na forum.
Pozdrawiam wszystkich Twoich znajomych z którymi miałem okazję poszaleć bezpośrednio przy scenie ( moja żona prawie złapała kostkę wypuszczaną w tłum przez Steva ) i do zobaczenia na innym koncercie , może już w Polsce

Pozdrowienia dla Wszystkich Totomaniaków!