Zgadzam się z opinią że koncertowe wykonania utworów z tej płyty to majstersztyki
1. Gift with a golden gun - uwielbiam solo Luke'a kiedy gra całymi akordami, szczególnie na koncertach. A w oryginalnym nagraniu rozwala mnie totalnie moment [2:02] - gitara z glissem w dół z jednoczesną panoramą - jakby harley przejechał

2. English eyes - na początku jak słuchałem za każdym razem mnie rytm mylił - wstęp bez perkusji sama gitara a jak wchodziła perkusja nigdy nie umiałem od razu złapać "raz". No i Bobbie na koncertach z tą piosenką to dynamit!
3. Million miles away - wspaniały kawałek i kolejny popisowy numer Bobbiego - na LiveFields i na koncercie w Yokohamie. No i rozpiętość dynamiki - od mp do ff
4. Goodbye Eleonor - dynamit na koncertach, szczególnie jak jest połączony z Child's Anthem. Wspaniały jest ten fragment instrumentalny gdy gitara, bas i klawisze grają razem takie 5 dźwiękowe przebiegi. [2:42]
inne kawałki też fajne ale już nie taki dynamit (no może tytułowy Turn Back...)
Pozdrawiam