Polskie forum fanów TOTO

Kategoria: TOTO => Recenzje koncertów => Wątek zaczęty przez: Skusia Marzec 06, 2007, 12:05:51



Tytuł: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: Skusia Marzec 06, 2007, 12:05:51
No właśnie - jak to było? Czy istnieje może zarchiwizowana wersja koncertu, lub ktoś z was wie gdzie znaleźć urywki gdzieś w necie lub dysponuje może filmikami lub chociaż mp3 kami? Podobno solówki były świetne a i z listy kawałków widziałem że grali same najlepsze hiciory. Super byłoby zobaczyć lub chociaż posłuchać. Jeśli ktos był to prosze również o podzielenie się wrażeniami :)
Pozdrawiam


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: MMP Marzec 26, 2007, 14:35:40
Po 1 witam wszystkich na forum. Pragnę pochwalić się, że byłem na tym koncercie :-) Mam nawet koszulkę, zostawiłem sobie na pamiątkę bilet itp. Wrażenia niesamowite. Mimo, iż nie można było fotografować, mam cały filmik zdjęć z tego koncertu.

Pamiętam jeszcze 1 zabawną sytuację. W pewnym momencie na scenę chciała wskoczyć jedna z fanek, ale została zatrzymana przez ochronę. Steve powiedział, żeby ją puścili i dodał: "I'm not fuckin' Michael Jackson" i zaczął śpiewać "Beat it". Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: sieniek Czerwiec 09, 2007, 12:10:57
Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.

Tak było...!

Koncert bardzo podobny do krążącego w sieci Live at Budokan.
O ile pamiętam to nawet kolejność nagrań była taka sama, a przynajmniej prawie taka sama.
Cały czas brakuje mi tylko solo Davida Paicha. Jeśli dobrze pamiętam było ono bardziej rozbudowane, aniżeli to w Japonii.
Warszawski koncercik odebrałem bardzo entuzjastycznie, chociaż całość zburzył nieco fakt, iż odbywał się on "siedząco", przez co zdecydowanie utrudniony był kontakt artystów z widownią.


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: Wiolka Sierpień 03, 2007, 17:09:46
Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.

Tak było...!

Koncert bardzo podobny do krążącego w sieci Live at Budokan.
O ile pamiętam to nawet kolejność nagrań była taka sama, a przynajmniej prawie taka sama.
Cały czas brakuje mi tylko solo Davida Paicha. Jeśli dobrze pamiętam było ono bardziej rozbudowane, aniżeli to w Japonii.
Warszawski koncercik odebrałem bardzo entuzjastycznie, chociaż całość zburzył nieco fakt, iż odbywał się on "siedząco", przez co zdecydowanie utrudniony był kontakt artystów z widownią.

Zgadzam się, na "naszym" koncercie cała Kongresowa siedziała, tylko kilka osób (w tym ja z bratem) podeszliśmy pod scenę i oglądalismy popisy chłopaków z odległości ok 4 m. Było wspaniale, i minęlo juz 8 lat .... ehh
pozdrawiam


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: sliwka68 Wrzesień 19, 2007, 23:26:26
Mam prawie czterdziechę na karku i znam każdy utwór Toto.Zrozumcie, że większość publiki byla muzykami, zresztą tak jak ja. I proszę się nie dziwić, że do polowy koncertu nikt nie skakal, wszyscy sluchali i podziwiali.Pozdrawiam laskę, która tak, czy tak weszla jednak na scenę.


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: tomboc1969 Październik 13, 2007, 12:02:37
Witam , jestem fanem TOTO od wielu lat , jestem również muzykiem , miałem przyjemnośc być na koncercie w 99 roku w W-wie , muszę Wam  powiedzieć ,że troszkę mnie ten koncert rozczarował . Oczywiście nie było tragedii broń Boże . Wspaniale grała sekcja . Rewelacja byłem pod wielkim wrażeniem natomiast gorzej było wokalnie , tu już nie było rewelacji , było średnio , niestety mimo ,że uwielbiam słyszałem co słyszałem . Tłumaczę to tym ,że o ile dobrze pamiętam był to pierwszy koncert na trasie i wydaje mi się ,że  z tego względu mogło nie być za dobrze . Pozdrawiam wszystkich fanów Toto . Tomek


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: karol_guitar Październik 13, 2007, 19:43:27
Heh teraz jeśli chodzi o wokale w ToTo na koncertach to wcale nie ma rewelacji ;p Kimball nie daje rady, Luke już nie zaśpiewa tak wysoko I Wont' Hold Ypu Back, czy I'll Be Over You... niestety...


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: pykowiec Listopad 01, 2007, 00:31:36
Cześć, jestem nowy na forum  :)
Jeżeli chodzi o Kimbala, to dla mnie facet jest taki sobie. Często ma problemy z intonacją (boki), co słychać na nagraniach koncertowych. Poza tym jego wokal brzmi bardzo specyficznie. Jeżeli mam być szczery, to najbardziej lubię płytę TAMBU - na niej nie śpiewa  ;D. Niestety nie byłem na żadnym koncercie - żałuję. 


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: between Styczeń 02, 2008, 23:40:16
hej.kiedy jechalam przez pół Polski na pierwszy koncert TOTO,prawie umierałam ze strachu,a widok posępnej Warszawy w tamten pluchowaty,lutowy dzień dobił mnie totalnie.Odżyłam dopiero po kilku kawałkach,pomimo siedzenia wśródz zupełnie obcych sztywniaków.Ta blondi,która dopadła Lukathera też mnie ubawiła.Ale trochę jej zazdroszczę,odwagi.Farciara.Co się tyczy Bobby'iego,zaskoczyło mnie jeszcze dał rade ;)S.Perry dał sobie spokuj,nie


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: hass Luty 20, 2009, 17:19:46
Byłem i do dziś wspominam.
Zima '99, śnieg wali, a my FSO 1500 do Kongresowej!
Trzeci rząd, na stojaka, REWELACJA!!!
LUKE naprzeciw mnie.....troche sprzętu, za plecami kapeli wielki ekran, więc stoją bardzo blisko publiki, na ekranie fragmenty teledysków przeplatane obrazami ze sceny na żywo, pod koniec konceru -przedstawienie kapeli, wszyscy po kolei widoczni na ekranie w ukłonach, gdy przyszła kolej Steve'a, jego postać na ekranie pojawia się w ramce z tandetnej wirującej gwiazdy, śmiech na sali i scenie, bo Luke tego nie widzi, widać było że świetnie się ze soba bawią, oczywiście zobaczył powód rechotu na sali, nie speszył się, rechotał ze wszystkimi.
NIGDY NIE ZAPOMNE TEGO KONCERTU.

wróciłem w koszulce, z płytą i....... uwaga!! ..... kostką do gitary STEVE'a !!!
Do dziś przechowuje ją jak relikwie.
A koncert był fantastyczny, przeżycie TOTOlne. Mam trochę fotek, szczególnie jedna mi się udała, kiedyś zeskanuje to się pochwale.
Żal, że nie zobacze ich znów razem. Chyba....


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: Skusia Luty 23, 2009, 09:20:38
Aneto - dzięki za maila przypominającego - w sumie zupełnie nie pokojarzyłem daty - a wyjdzie jeszcze że jestem pierwszy dzisiaj :)
Tak więc dzisiaj mamy - mija 10 lat od koncertu Toto w Polsce, w Warszawie. W sumie nie jestem w stanie wiele na ten temat powiedzieć i powspominać bo na koncercie niestety nie byłem i byłem jeszcze względnie młody ;) ale pamiętam otoczkę wokół tego wydarzenia. Względnie mało tego było w mediach ale cieszyło mnie to że w ogóle się pojawiły jakieś ślady. Chyba głównym zainteresowanym była radiowa "Trójka" i to jedynie wiązało mnie z wydarzeniem. Pamiętam jak kawałki Toto stawały się tzw. hitami tygodnia audycji o różnych porach dnia - zarówno stare jak i z nowej płytki Mindfields. To co mi zostało z tamtych dni - Marek Niedźwiedzki zapowiedział że będzie specjalna audycja - 20 najlepszych hitów Toto wg słuchaczy, pamiętam wysłałem odręczną karteczkę z moimi typami i ... wylosowałem płytkę z autografami - to chyba najwyraźniejsza pamiątka. Pamiętam jak w wieczornej Panoramie widziałem jak przylecieli samolotem Steve i Bobby, Steve miał stylowe żółte okularki. Na kilka dni przed koncertem miała być konferencja prasowa w Trójce. Kombinowałem jak się urwać ze szkoły bo miało to się odbyć o godzinie 13tej ale nie było jakiejś lekcji i zdążyłem odsłuchać i sobie nagrać. Zawiodłem się tylko w sam dzień koncertu - Trójka miała w wieczornej audycji puścić godzinę z koncertu - niestety nie doszło do tego. Czekać więc na wypust koncertu na DVD ;) albo na nieoficjalne bootlegowe czy inne publikacje :) I to chyba tyle - koncert minął zostali tylko fani :)
Pozdrawiam was serdecznie


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: MarS Luty 23, 2009, 09:41:41
Dokładnie dzisiaj mija równo 10 lat od koncertu TOTO w Polsce. Szkoda, że nie dane nam było zobaczyć ich już więcej w naszym kraju :(.

Byłem i pamiętam ...

Pozdrawiam wszystkich fanów!


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: aneta Luty 23, 2009, 09:45:39
witaj Skusiek...fajnie że tu zajrzałeś...no cóż ,ja też od rana mam głowę pełną refleksji.niestety też nie dane mi było być na tym koncercie...  :( ale ciągle mam nadzieję że kiedyś obejrze ten koncert .tylko jest tak nieosiągalny że to aż niemożliwe.nigdzie nie można go znależć.pozdrawiam wszystkich Totofanów zwłaszcza tych najbliższych :D


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: between Luty 23, 2009, 13:01:15
Witajcie totomaniacy :)
 Z okazji tej rocznicy życzę wam wszystkim sto lat!!! A nawet więcej radosnego słuchania TOTO. Tyle nam niestety zostało :'( Na pociechę płyty i DVD z koncertów. Co niektórzy byli 10.lat temu w Kongresowej i zdecydowali się ujawnić. A przecież były nas prawdziwe tłumy, na obydwu koncertach. Gdzie ci ludzie są ??? Jedni mają namacalne pamiątki. Innym pozostała pamięć tamtych chwil. To co udało mi się wygrzebać z zakamarków własnych wspomnień, u mnie na blogu.

  MARZENIA SPEŁNIAJĄ SIĘ GDY LOSEM RZĄDZI SZCZĘŚLIWY PRZYPADEK.
  Jak najwięcej takich przypadków wszystkim.

 Buziaki :-* :-* :-*


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: Rockyflower Listopad 12, 2009, 20:12:05
Byłem na pierwszym koncercie, siedziałem dość daleko. Pamiętam, że było sporo znanych twarzy. Udało mi się zamienić kilka słów z Markiem Niedzwiedzkim, nawet podpisał mi się na bilecie (gdzieś jeszcze trzymam tę pamiątkę). Z repertuaru brakowało mi kilku nagrań z Seventh One , Fahrenheit i Isolation. Natomiast w setliście były na pewno Hold the line, Africa i Rosanna. Reszta nagrań była z najnowszej płyty. Pamiętam jak Lukather przedstawiał zespół to Kimballa przedstawił jako "Mr Hold the line"


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Marzec 03, 2010, 11:23:25
Pamiętam ze po koncertach w Warszawie były plany zorganizowania koncertu w Spodku na jesień 99, ale nic z tego nie wyszło. Co do koncertu to za wiele nie napisze bo mnie tam nie było, ale był tam mój brat który mnie nie chciał wziąć "wolał jechać z kolegami z radia" - świnia. Pisaliście na forum ze polska publika bawiła się słabo i był slaby kontakt z zespołem ale nie mogło być inaczej skoro w Radio Rzeszów było 6 biletów do kupienia ale tylko dla swoich i zapewne tak samo było w innych rozgłośniach radiowych. Na koncertach bylo10% fanów zespołu a reszta to śmietanka towarzyska Warszawy i okolic.
Fanów zespołu tam nie było wiec kto miał śpiewać i bawić się z zespołem Borysewicz z Niedzwiedzkim? Dla tego szkoda ze koncert w Spodku nie doszedł do skutku bo przy takiej frekwencji  koncert byłby  niezapomniany


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: kostek77 Czerwiec 16, 2010, 22:43:29
Po 1 witam wszystkich na forum. Pragnę pochwalić się, że byłem na tym koncercie :-) Mam nawet koszulkę, zostawiłem sobie na pamiątkę bilet itp. Wrażenia niesamowite. Mimo, iż nie można było fotografować, mam cały filmik zdjęć z tego koncertu.

Pamiętam jeszcze 1 zabawną sytuację. W pewnym momencie na scenę chciała wskoczyć jedna z fanek, ale została zatrzymana przez ochronę. Steve powiedział, żeby ją puścili i dodał: "I'm not fuckin' Michael Jackson" i zaczął śpiewać "Beat it". Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.
uUwaaaaaaga!!!!!!!!!!  laska która wskoczyła na scenę wyjechała z LUKIEM  POWAGA:) BYLI COŚ ROK ZE SOBĄ, TO KOLEŻANKA MOJEJ BYŁEJ SZEFOWEJ  KTÓRA OPOWIADAJĄC O TYM MÓWIŁA O JAKIEJŚ NIEZNANEJ KAPELI Z AMERYKI, I ŻE GŁUPIA BYŁA TA LASKA ŻE Z NIM WYJECHAŁA :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) BUHAHAHAHAAA A JA BYŁEM NA DRUGIM W SG W 1999 A 18 LIPCA 2010 BĘDĘ W BERLINIE     IIIIIIIIIIIIICHHHHHAAAAA marcin.kostyra@yahoo.com


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: Sebastian Czerwiec 20, 2010, 18:05:15
Po 1 witam wszystkich na forum. Pragnę pochwalić się, że byłem na tym koncercie :-) Mam nawet koszulkę, zostawiłem sobie na pamiątkę bilet itp. Wrażenia niesamowite. Mimo, iż nie można było fotografować, mam cały filmik zdjęć z tego koncertu.

Pamiętam jeszcze 1 zabawną sytuację. W pewnym momencie na scenę chciała wskoczyć jedna z fanek, ale została zatrzymana przez ochronę. Steve powiedział, żeby ją puścili i dodał: "I'm not fuckin' Michael Jackson" i zaczął śpiewać "Beat it". Kobieta resztę koncertu przesiedziała na brzegu sceny.

uUwaaaaaaga!!!!!!!!!!  laska która wskoczyła na scenę wyjechała z LUKIEM  POWAGA:) BYLI COŚ ROK ZE SOBĄ, TO KOLEŻANKA MOJEJ BYŁEJ SZEFOWEJ  KTÓRA OPOWIADAJĄC O TYM MÓWIŁA O JAKIEJŚ NIEZNANEJ KAPELI Z AMERYKI, I ŻE GŁUPIA BYŁA TA LASKA ŻE Z NIM WYJECHAŁA :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) BUHAHAHAHAAA A JA BYŁEM NA DRUGIM W SG W 1999 A 18 LIPCA 2010 BĘDĘ W BERLINIE     IIIIIIIIIIIIICHHHHHAAAAA marcin.kostyra@yahoo.com



Bzdura i tyle!!! Lukather juz w tym czasie zwiazany byl z obecna zona, nawet w wywiadzie Weekand z Toto w Radiu ZET wspominal o tym ze jest bardzo zakochany i jest z nim w trasie, wiec sorry ale z dwiema dupami w jednej trasie dp 2001 roku to troche niebezpieczne


Tytuł: Odp: Warszawa 99
Wiadomość wysłana przez: pawsoch Lipiec 03, 2015, 07:48:34
Witam, byłem na drugim 24.02.`99, widziałem, stałem najbliżej miedzy dwoma ochroniarzami, zdobyłem kostkę. Boby podchodził do mnie i pokazywał żebym w czasie ballad machał moja zapalona Zippo a kontaktu wzrokowego nie miałem tylko z  Simonem. Było rewelacyjnie, Boby po tylu latach zaśpiewał jak dawniej, rewelacja! Koleżanka, która siedziała z tyłu zrobiła dobrym aparatem fotki, niestety klisza 600 i pstrykała z ręki, więc niektóre sa delikatnie przesunięte ale jak zeskanuje to Wam pokaże. Z trzech koncertów w Polsce ten był najlepszy, najwięcej utworów, najlepsze nagłośnienie a oprawa sceny to coś pięknego, kto nie był to zobaczy na fotach. Pozdrawiam serdecznie