Polskie forum fanów TOTO

Kategoria: TOTO => Recenzje płyt => Wątek zaczęty przez: Julia Stoff Kwiecień 02, 2007, 19:08:42



Tytuł: Hydra (1979)
Wiadomość wysłana przez: Julia Stoff Kwiecień 02, 2007, 19:08:42
www.toto-music.net: Hydra (http://www.toto-music.net/s_dyskografia/dys_hydra.php)


Tytuł: Odp: Hydra (1979)
Wiadomość wysłana przez: Forest Grudzień 17, 2007, 23:53:54
Witam wszystkich. Nikt nie pisze - to ja będę pierwszy. Toto słucham od kilku lat, a na "poważnie" od niedawna:-). Płyta w sumie fajna, 99 bardzo stylowy, ale jest tu moja najlepsza piosenka albo przynajmniej jedna z najlepszych piosenek Toto (wiadomo, większość jest fajna). Chodzi mi o Lorraine. Nie będę opisywał moich reakcji podczas słuchania, bo nie ma sensu:-). Ale ten kawałek króluje ostatnio u mnie wszędzie. I chyba tak zostanie. Pozdrawiam wszystkich


Tytuł: Odp: Hydra (1979)
Wiadomość wysłana przez: MICHART56 Kwiecień 13, 2009, 15:26:23
Z Hydry uwielbiam
oczywiście 99   ;D
Mama
White sister
St. George and the dragon (ostatnio polubiłem :D)
 i Hydra

pozdrawiam


Tytuł: Odp: Hydra (1979)
Wiadomość wysłana przez: Kelme Marzec 19, 2010, 12:04:41
Dawno nie słuchałem tej płyty, a to duuuży błąd. Zaskoczyła mnie swoją niesamowitą świeżością. Wystarczyłoby ją lekko podliftingować i wydać jako nowość. Niewielu zorientowałoby się, że krążek ma z górą 30 lat.
Bardzo przyjemnie wprowadza w klimat tytułowy utwór Hydra, sam w sobie mogący stanowić tło filmu fantasy. Kontynuacją tego początku jest kolejny, dynamiczny St. George and the Dragon z genialnym solo Steve'a pośrodku i zabawnymi zagraniami na pianie. O 99 można tylko powiedzieć, że skłania do niekontrolowanych ruchów kończyn wszelakich. Lorraine zawsze wprowadzała mnie na dobre obroty. All Us Boys to taki typowy dla 79-ego numer, fajnie że taki hard-rockowy. Mama genialna sekcja, nikt nigdy tego nie skopiuje (i dobrze), Jeff rewelacyjny. White Sister jest przykładem nie starzenia się większości numerów Toto, do końca istnienia grupy z powodzeniem wykonywany na koncertach. A Secret Love mógłby stanowić tło szczęśliwie kończącego się jakiejś topowej produkcji filmowej, genialne.
Jestem pod wrażeniem bardzo nowoczesnego brzmienia jak na tamte czasy, zwłaszcza na użycie wysoko rozwiniętych instrumentów przyciskanych. Bardzo fajny głos Paicha, świeży Lukathera, trzymający fason Kiballa. David Hungate, kapitalnie współpracuje z Jeffem, na nowo odkrywam ten jego basik, wcale nie gorszy od Mike'a. No i oczywiście niepodrabialny Jeff, może Simon jest i lepszym technikiem, ale to Porcaro wymyślił cały feeling bandu, budując rozpoznawalność zespołu na tym łez padole.


Tytuł: Odp: Hydra (1979)
Wiadomość wysłana przez: PAWOKO Maj 21, 2010, 08:49:29
Płyta podobna do poprzedniej. Dla mnie utwór "White Sister" jest najsłabszy na tej płycie i najmniej mi się podoba.


Tytuł: Odp: Hydra (1979)
Wiadomość wysłana przez: Pam Wrzesień 28, 2010, 15:13:32
"Podobna do poprzedniej"  :o
Jak dla mnie niepodobna do żadnej innej  ;D Ale to moja subiektywna ocena. Moja NAJLEPSZA ! NO 1  8)
Hydra ma groove, mroczny klimat ... włóżcie słuchawki na uszy i zamknijcie oczy .... ja nawet czuję zapach lochu, siarki ... wigoć ...
Nawet Mr.Dragon czai się za rogiem  :o A ja biedna księżniczka  ??? czekam na swoich rycerzy  :P
I tak już od 22 lat  ;)