Polskie forum fanów TOTO TOTO - Polska strona zespołu
Grudzień 12, 2017, 11:13:43 *
  Strona główna Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
  Pokaż wiadomości
Strony: [1] 2
1  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: Bobby Kimball : Marzec 04, 2017, 00:27:11
Na pewno lepiej niż ostatnimi czasy... Może też być tak, że jak gra sam, to ma większa kontrolę nad wokalem i ma świadomość choćby tego, że nie musi się aż tak wydzierać Mrugnięcie.
2  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Steve Porcaro - Someday/Somehow (2016) : Styczeń 20, 2017, 11:57:24
Słuchaliście? Jak wrażenia?

Dla mnie to niesamowicie intymna, osobista i emocjonalna płyta i chyba jeden z najdłużej powstających albumów studyjnych (Axl Rose oficjalnie pobity). To, że udało się wydać wspólny kawałek wszystkich trzech braci Porcaro jest piękne. Jest w tym wszystkim mnóstwo melancholii i przez to trochę monotonii, ale jak tu nie zachwycić się i nie uronić łzy przy To No One czy More Than I Can Take, a z drugiej strony nie potupać nóżką przy Swing Street (swoją drogą gościnny udział Michaela McDonalda to strzał w dziesiątkę).

Troszkę więcej o albumie: http://podniosle.blogspot.com/2016/06/steve-porcaro-someday-somehow.html
3  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: Trasa 2017 : Styczeń 20, 2017, 11:43:09
Osobiście mam obawy - zorganizowanie dwóch koncertów w Polsce w 2015 r. sprawiło, że frekwencyjnie nie było rewelacji. To mogło zniechęcić zespół.
4  Kategoria: TOTO / Recenzje koncertów / Warszawa 24.06.2015 : Styczeń 20, 2017, 11:39:04
Jakże odmienny koncert od rocznicowego - kameralnie, intymnie, ale nadal spektakularnie. Nowe utwory wybrzmiały bardzo dobrze, odświeżenie Stranger in Town (podobno najbardziej znienawidzonego przez Lukathera utworu) zaskoczyło, The Road Goes On bardzo wzruszyło. No i Hungate (choć widać, że ze sceną dawno nie miał do czynienia)!!! Josephowi troszkę się utyło i troszkę spadła forma wokalna, ale nie było dramatu. Brak Simona rekompensował powrót L. Castro i choć osobiście nie mam zastrzeżeń do Shanona Forresta, to jednak tęskniłem za Phillipsem. Chyba błędem było ogłoszenie dwóch koncertów, zamiast jednego - przez to widownia się podzieliła na dwa miasta i frekwencja nieco szwankowała. To budzi obawy przed wyborem Polski na trasę w 2017 r.

O koncercie: http://podniosle.blogspot.com/2015/06/toto-torwar-24062015-r.html
5  Kategoria: TOTO / Recenzje koncertów / Łódź 25.06.2013 : Styczeń 20, 2017, 11:33:19
Znacie to uczucie, gdy myśleliście, że już nigdy nie będzie Wam dane zobaczyć jednego z Waszych ulubionych zespołów na żywo, a tu nagle niespodzianka? Dokładnie to uczucie towarzyszyło mi w przypadku Toto. W 1999 r. byłem za malutki, żeby samemu gdziekolwiek się wybrać, nie mówiąc już o koncertach rockowych w Warszawie, w następnych latach jeszcze nie wiedziałem, że będę fanem, a nawet jakbym wiedział, to pewnie nie wybrałbym się poza granice naszego pięknego kraju, z kolei w 2008 r. miał nastąpić koniec...

Jak dobrze wiemy - nie nastąpił, a w 2013 r. zespół nie dość, że postanowił odwiedzić moje rodzinne miasto, to jeszcze nagrał tam DVD - fakt, że przypadkiem, ze względu na strajki lotnicze we Francji, ale jednak. Niesamowite przeżycie, cudowna, przyjazna atmosfera, fenomenalni Steve Lukather, Nathan East i Simon Phillips. Joseph Williams w życiowej kondycji. Urozmaicony set, bombastyczna produkcja, David Paich, który wyraźnie popracował nad wokalem przed tą trasą, wyczuwalna nuta szaleństwa u Steve'a P. Nie ośmielę się stwierdzić, że to był mój najlepszy koncert w życiu, ale na pewno jeden z najlepszych. Zakochałem się w wykonaniach Hydry, Wings of Time i White Sister. Byliście? Wrażenia?

O koncercie: http://podniosle.blogspot.com/2013/07/toto-lodz-2013.html
O albumie: http://podniosle.blogspot.com/2014/07/35th-anniversary-tour-live-in-poland.html
6  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: Bobby Kimball : Styczeń 20, 2017, 11:23:37
Kontrowersyjna postać. Z jednej strony zawsze podkreśla, że kocha wszystkich członków zespołu i życzy im jak najlepiej, z drugiej strony zdarzało mu się żerować na marce zespołu, raczej niż próbować wybić się z solową twórczością. No i kilka występów telewizyjnych poniżej poziomu baru z karaoke stanowiły dodatkowy gwóźdź do trumny. Bobby jest zapewne mocno rozgoryczony pominięciem go po reaktywacji zespołu, z drugiej strony - niesławna trasa Toto, znana jako Bobby Kimball Autotune Tour mówiła wszystko o jego kondycji wokalnej.

Niemniej jednak Bobby próbował kilkukrotnie wrócić. W latach '90 (przed powrotem do Toto) wydał orkiestrowe aranżacje największych hitów zespołu, nagrał także album poświęcony Rayowi Charlesowi. 1998 - 2008 -> powrót do Toto, początkowo zapowiadający się świetnie, później jednak z wyraźnym spadkiem formy na żywo. W 2009 r. Bob powrócił ponownie z zespołem Yoso (współtworzonym z Billym Sherwoodem oraz Tonym Kayem, znanymi z Yes) i całkiem udanym albumem Elements (zapraszam do lektury: ). Zespół jednak był głównie popularny w Meksyku oraz Ameryce Południowej i wkrótce po wydaniu Elements, jak również kilku roszadach personalnych – rozleciał się. W 2011 r. Kimball wydał album wspólnie z Jimim Jamisonem (ex-Survivor, a od kilku lat także ex-człowiek), zatytułowaną Kimball/Jamison. Stanowiła ona zbiór mocno AOR-owych i mocno przeciętnych kawałków, choć fanom gatunku raczej przypadła do gustu. Niemniej jednak współpraca nie potrwała długo, gdyż jeszcze w tym samym roku Jimi związał się z grupą One Man's Trash, z którą rozpoczął prace nad albumem History. Po tym paśmie spektakularnych powrotów, Bobby Kimball skupił się na koncertowaniu w klubach, w których akurat chciano go słuchać, gdzie wyznając zasadę Paula Di’Anno, korzystał z usług lokalnych, raczej mało znanych muzyków. Jednocześnie z występu na występ jakość wokalu Bobby’ego spadała na łeb na szyję, aż wreszcie w 2015 r. sięgnął dna (https://www.youtube.com/watch?v=Lbc734z_JeE).

Co ciekawe, wydany pod koniec zeszłego roku album We're not in Kansas Anymore to kawał przyjemnego soulowego grania z rockowym pazurem, z raczej niepodrasowywanym wokalem Bobby'ego i brakiem usilnego nawiązywania do przeszłości Toto (no, czasem słychać), co raczej do Kimballowych korzeni - S.S. Fools. Tak sobie myślę, że gdyby Bob wcześniej zaczął robić tego typu albumy, dziś byłby kimś więcej niż tylko "B. Kimballem - oryginalnym wokalistą Toto" i marnym tribute bandem zespołu. O We're not in Kansas Anymore mogą Państwo przeczytać tutaj: http://podniosle.blogspot.com/2017/01/bobby-kimball-were-not-in-kansas-anymore.html Uśmiech.   
7  Kategoria: TOTO / Recenzje płyt / TOTO XIV (2015) : Styczeń 20, 2017, 11:10:20
Dzień dobry,

Wprawdzie nie wiem czy ktoś tu jeszcze czasem zagląda (sam ostatnio byłem tu w 2012 r.!), ale i tak postanowiłem podzielić się w tym miejscu swoimi około-Totowymi tekstami. Zapraszam do zapoznania się z recenzją XIV: http://podniosle.blogspot.com/2015/03/toto-xiv.html

W skrócie: Powrót Josepha Williamsa był dla tego zespołu zbawienny. Sam krążek jest bardzo emocjonalny, gościnny udział Hungate'a cieszy niemiłosiernie. Początkowo przeszkadzała mi trochę produkcja, zwłaszcza wokali, brzmiących momentami zbyt nienaturalnie, ale po czasie się do tego przyzwyczaiłem, poza tym Spotify zdecydowanie zaniżał jakość nagrań. Godny kontynuator stylu Falling in Between z delikatnymi nawiązaniami do The Seventh One i Mindfields. Niestety, obok rzeczy wybornych (Chinatown, Unknown Soldier), trafiają się koszmarki (All the Tears that Shine).

PS: Chciałem umieścić w dziale "Recenzje", ale tam chyba tylko admin może dodawać wątki - uprzejmie proszę o przeniesienie
8  Kategoria: TOTO / Recenzje płyt / Odp: TOTO IV (1982) : Styczeń 03, 2012, 23:53:05
Jeśli kogoś interesują moje wynurzenia na temat tego albumu - zapraszam: http://podniosle.blogspot.com/2012/01/toto-iv.html

Pokrótce - mam mieszane odczucia związane z tym albumem. Aranżacyjnie i technicznie jest świetny (jak w sumie każdy album Toto), nie-hity w większości trzymają równy poziom. No ale 10 piosenek o tym samym? Mrugnięcie Poza tym warstwa tekstowa jest nijaka. Nie znoszę Good for You, ubóstwiam Lovers in the Night.
9  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: David Hungate, Mike Porcaro, Lee Sklar czy Nathan East? : Lipiec 27, 2010, 14:12:11
A jako autor wątku mam pytanie do lepiej zorientowanych TOTOmaniaków...

Dlaczego Mike nie grał od początku z braćmi? Tylko David Hungate... skąd to wynikało?

Za oficjalną stroną:
Mike:    (...) David Hungate was always the logical choice. Jeff, David, and Hungate always had that click - that rhythm section going and made a ton of great records and made a name for themselves. That was Hungate's gig. At the time, I had a great studio career going, I was doing TV shows, so to me it wasn't illogical and it didn't affect me in anyway
David:    If Mike hadn't been a year behind us in high school, he would have come with us and been the original bass player with Sonny and Cher.

Osobiście cenię sobie najbardziej Mike'a. Hungate dla mnie był raczej bez wyrazu, na koncertach zawsze był jakoś z boku, trochę mi tam nie pasował. Mike natomiast właśnie od początku wydawał mi się tym "logicznym" wyborem...poza tym ten feeling. Lee i Nathan są świetnymi muzykami, cudownymi wręcz, ale...to nie są członkowie Toto (analogiczne odczucia jak w wypadku porównywania Davida i Grega).
10  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: David Paich czy Greg Phillinganes? : Lipiec 27, 2010, 13:59:52
Jeśli patrzeć na samą grę, to zdecydowanie wygrywa Greg, o wiele lepszy technicznie od Paicha i wydaje mi się, że jego gra jest też bardziej finezyjna. Paich gra trochę schematycznie...świetnie, ale jednak schematycznie. Trochę nużące było słuchanie bootlegów z jednej trasy, gdzie każda "improwizacja" Davida była odgrywana na każdym koncercie nuta w nutę tak samo. Z drugiej strony, jak tu nie kochać Paicha, który jest trzonem tego zespołu i skomponował to co skomponował, prawda?

Inna sprawa, że bardzo negatywnie odbieram decyzję Paicha o zawieszeniu działalności koncertowej, a udzielanie się jedynie w studio (nawet jesli motywacja była obiektywnie słuszna). Przez to stał się członkiem na pół gwizdka. Cieszy mnie, że w słusznej sprawie postanowił jednak ruszyć zadek Mrugnięcie.
11  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: Fergie Frederiksen - Co o nim sądzicie? : Listopad 22, 2009, 13:12:00
Niby był to zespół rockowy, ale nie oszukujmy się - stricte rockowe płyty to nagrał na początku kariery + Kingdom Of Desire. Reszta to już odchyły w stronę pop-rocka, popu, troszkę jazzu miejscami. I w tym eklektyzmie Toto bardzo przypomina mi Queen i właśnie za ten eklektyzm Toto bardzo lubię Uśmiech
12  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: Toto z orkiestrą : Wrzesień 23, 2009, 20:40:04
Bobby Kimball - "Frankfurt Rock Orchestra plays classic Toto hits"
13  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: LUKE W POLSCE jesienią 2009!!!!!!! : Czerwiec 24, 2009, 20:13:51
A żeby nie pisać jesienią, to za strona festiwalu:
9.10.09 - Katowice
10.10.09 - Opole
14  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: Teksty!!!! : Maj 18, 2009, 18:46:34
Nierozważna kobieto
Oplotłaś mnie swoim czarem
Ujął mnie Twój wzrok
Ze wszystkich złych powodów
Musiałaś być złośliwym dzieckiem
Pełnym gniewu
Wychowywana ręką księżnej, matki i nieokrzesania

Wyłożyłaś swą delikatną pułapkę kryształu i wina
Twoja szyja była słodko osnuta, wonią, która była mi obojętna

Nie mogę kłamać x3
Aniele, nie płacz x2

Królowo mroku
Oczarowałaś mnie
Wypieściłaś każdą część mojej duszy
Masz to, czego chciałaś
Dziki i anioł
Ty niewinnie pragnąca miłości
Nadal trzęsę się od zimna twojego śmiechu

Wyłożyłaś swą delikatną pułapkę kryształu i wina
Twoja szyja była słodko osnuta, wonią, która była mi obojętna

Nie mogę kłamać x3
Aniele, nie płacz x2
Nie, aniele nie płacz
Aniele nie płacz
Nie, nie, nie

Tłumaczenie bardziej rzemieślnicze niż artystyczne Język
15  Kategoria: TOTO / TOTO - Dyskusja ogólna / Odp: Dlaczego śpiewali tylko na jednym albumie? : Maj 11, 2009, 20:20:56
Byron był porażką totalną... A znając sytuację zespołu w roku '90 zacząłem analizować wypowiedź Luke'a na jednym koncercie, w czasie przedstawiania zespołu. Brzmiało to mniej więcej: "Mam zaszczyt przedstawić nowego członka zespołu, miejmy nadzieję, że po raz ostatni - Jan-Michał Bajron"* Nie mogłem się oprzeć myśleniu dwuznacznemu:
1. Miejmy nadzieję, że po raz ostatni...mamy nowego członka zespołu
2. Miejmy nadzieję, że po raz ostatni...go zapowiadam Chichot

*chciałbym nadmienić, że Luke nie mówił po polsku, a to jest jedynie wolny przekład. Przykro mi, jeżeli komuś runął światopogląd.
Strony: [1] 2
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!