Polskie forum fanów TOTO TOTO - Polska strona zespołu
Marzec 23, 2017, 15:19:48 *
   Strona główna   Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2 3 ... 10
 1 
 : Marzec 04, 2017, 00:27:11 
Zaczęty przez Witek [Chrzanów] - Nowe: wysłane przez mike
Na pewno lepiej niż ostatnimi czasy... Może też być tak, że jak gra sam, to ma większa kontrolę nad wokalem i ma świadomość choćby tego, że nie musi się aż tak wydzierać Mrugnięcie.

 2 
 : Luty 12, 2017, 22:57:29 
Zaczęty przez Witek [Chrzanów] - Nowe: wysłane przez VoTuMbart
https://www.youtube.com/watch?v=OKCqIGNxBF8
 czyżby ktoś wziął się za siebie? Uśmiech

 3 
 : Styczeń 20, 2017, 11:57:24 
Zaczęty przez mike - Nowe: wysłane przez mike
Słuchaliście? Jak wrażenia?

Dla mnie to niesamowicie intymna, osobista i emocjonalna płyta i chyba jeden z najdłużej powstających albumów studyjnych (Axl Rose oficjalnie pobity). To, że udało się wydać wspólny kawałek wszystkich trzech braci Porcaro jest piękne. Jest w tym wszystkim mnóstwo melancholii i przez to trochę monotonii, ale jak tu nie zachwycić się i nie uronić łzy przy To No One czy More Than I Can Take, a z drugiej strony nie potupać nóżką przy Swing Street (swoją drogą gościnny udział Michaela McDonalda to strzał w dziesiątkę).

Troszkę więcej o albumie: http://podniosle.blogspot.com/2016/06/steve-porcaro-someday-somehow.html

 4 
 : Styczeń 20, 2017, 11:43:09 
Zaczęty przez totomek2 - Nowe: wysłane przez mike
Osobiście mam obawy - zorganizowanie dwóch koncertów w Polsce w 2015 r. sprawiło, że frekwencyjnie nie było rewelacji. To mogło zniechęcić zespół.

 5 
 : Styczeń 20, 2017, 11:39:04 
Zaczęty przez mike - Nowe: wysłane przez mike
Jakże odmienny koncert od rocznicowego - kameralnie, intymnie, ale nadal spektakularnie. Nowe utwory wybrzmiały bardzo dobrze, odświeżenie Stranger in Town (podobno najbardziej znienawidzonego przez Lukathera utworu) zaskoczyło, The Road Goes On bardzo wzruszyło. No i Hungate (choć widać, że ze sceną dawno nie miał do czynienia)!!! Josephowi troszkę się utyło i troszkę spadła forma wokalna, ale nie było dramatu. Brak Simona rekompensował powrót L. Castro i choć osobiście nie mam zastrzeżeń do Shanona Forresta, to jednak tęskniłem za Phillipsem. Chyba błędem było ogłoszenie dwóch koncertów, zamiast jednego - przez to widownia się podzieliła na dwa miasta i frekwencja nieco szwankowała. To budzi obawy przed wyborem Polski na trasę w 2017 r.

O koncercie: http://podniosle.blogspot.com/2015/06/toto-torwar-24062015-r.html

 6 
 : Styczeń 20, 2017, 11:33:19 
Zaczęty przez mike - Nowe: wysłane przez mike
Znacie to uczucie, gdy myśleliście, że już nigdy nie będzie Wam dane zobaczyć jednego z Waszych ulubionych zespołów na żywo, a tu nagle niespodzianka? Dokładnie to uczucie towarzyszyło mi w przypadku Toto. W 1999 r. byłem za malutki, żeby samemu gdziekolwiek się wybrać, nie mówiąc już o koncertach rockowych w Warszawie, w następnych latach jeszcze nie wiedziałem, że będę fanem, a nawet jakbym wiedział, to pewnie nie wybrałbym się poza granice naszego pięknego kraju, z kolei w 2008 r. miał nastąpić koniec...

Jak dobrze wiemy - nie nastąpił, a w 2013 r. zespół nie dość, że postanowił odwiedzić moje rodzinne miasto, to jeszcze nagrał tam DVD - fakt, że przypadkiem, ze względu na strajki lotnicze we Francji, ale jednak. Niesamowite przeżycie, cudowna, przyjazna atmosfera, fenomenalni Steve Lukather, Nathan East i Simon Phillips. Joseph Williams w życiowej kondycji. Urozmaicony set, bombastyczna produkcja, David Paich, który wyraźnie popracował nad wokalem przed tą trasą, wyczuwalna nuta szaleństwa u Steve'a P. Nie ośmielę się stwierdzić, że to był mój najlepszy koncert w życiu, ale na pewno jeden z najlepszych. Zakochałem się w wykonaniach Hydry, Wings of Time i White Sister. Byliście? Wrażenia?

O koncercie: http://podniosle.blogspot.com/2013/07/toto-lodz-2013.html
O albumie: http://podniosle.blogspot.com/2014/07/35th-anniversary-tour-live-in-poland.html

 7 
 : Styczeń 20, 2017, 11:23:37 
Zaczęty przez Witek [Chrzanów] - Nowe: wysłane przez mike
Kontrowersyjna postać. Z jednej strony zawsze podkreśla, że kocha wszystkich członków zespołu i życzy im jak najlepiej, z drugiej strony zdarzało mu się żerować na marce zespołu, raczej niż próbować wybić się z solową twórczością. No i kilka występów telewizyjnych poniżej poziomu baru z karaoke stanowiły dodatkowy gwóźdź do trumny. Bobby jest zapewne mocno rozgoryczony pominięciem go po reaktywacji zespołu, z drugiej strony - niesławna trasa Toto, znana jako Bobby Kimball Autotune Tour mówiła wszystko o jego kondycji wokalnej.

Niemniej jednak Bobby próbował kilkukrotnie wrócić. W latach '90 (przed powrotem do Toto) wydał orkiestrowe aranżacje największych hitów zespołu, nagrał także album poświęcony Rayowi Charlesowi. 1998 - 2008 -> powrót do Toto, początkowo zapowiadający się świetnie, później jednak z wyraźnym spadkiem formy na żywo. W 2009 r. Bob powrócił ponownie z zespołem Yoso (współtworzonym z Billym Sherwoodem oraz Tonym Kayem, znanymi z Yes) i całkiem udanym albumem Elements (zapraszam do lektury: ). Zespół jednak był głównie popularny w Meksyku oraz Ameryce Południowej i wkrótce po wydaniu Elements, jak również kilku roszadach personalnych – rozleciał się. W 2011 r. Kimball wydał album wspólnie z Jimim Jamisonem (ex-Survivor, a od kilku lat także ex-człowiek), zatytułowaną Kimball/Jamison. Stanowiła ona zbiór mocno AOR-owych i mocno przeciętnych kawałków, choć fanom gatunku raczej przypadła do gustu. Niemniej jednak współpraca nie potrwała długo, gdyż jeszcze w tym samym roku Jimi związał się z grupą One Man's Trash, z którą rozpoczął prace nad albumem History. Po tym paśmie spektakularnych powrotów, Bobby Kimball skupił się na koncertowaniu w klubach, w których akurat chciano go słuchać, gdzie wyznając zasadę Paula Di’Anno, korzystał z usług lokalnych, raczej mało znanych muzyków. Jednocześnie z występu na występ jakość wokalu Bobby’ego spadała na łeb na szyję, aż wreszcie w 2015 r. sięgnął dna (https://www.youtube.com/watch?v=Lbc734z_JeE).

Co ciekawe, wydany pod koniec zeszłego roku album We're not in Kansas Anymore to kawał przyjemnego soulowego grania z rockowym pazurem, z raczej niepodrasowywanym wokalem Bobby'ego i brakiem usilnego nawiązywania do przeszłości Toto (no, czasem słychać), co raczej do Kimballowych korzeni - S.S. Fools. Tak sobie myślę, że gdyby Bob wcześniej zaczął robić tego typu albumy, dziś byłby kimś więcej niż tylko "B. Kimballem - oryginalnym wokalistą Toto" i marnym tribute bandem zespołu. O We're not in Kansas Anymore mogą Państwo przeczytać tutaj: http://podniosle.blogspot.com/2017/01/bobby-kimball-were-not-in-kansas-anymore.html Uśmiech.   

 8 
 : Styczeń 20, 2017, 11:10:20 
Zaczęty przez mike - Nowe: wysłane przez mike
Dzień dobry,

Wprawdzie nie wiem czy ktoś tu jeszcze czasem zagląda (sam ostatnio byłem tu w 2012 r.!), ale i tak postanowiłem podzielić się w tym miejscu swoimi około-Totowymi tekstami. Zapraszam do zapoznania się z recenzją XIV: http://podniosle.blogspot.com/2015/03/toto-xiv.html

W skrócie: Powrót Josepha Williamsa był dla tego zespołu zbawienny. Sam krążek jest bardzo emocjonalny, gościnny udział Hungate'a cieszy niemiłosiernie. Początkowo przeszkadzała mi trochę produkcja, zwłaszcza wokali, brzmiących momentami zbyt nienaturalnie, ale po czasie się do tego przyzwyczaiłem, poza tym Spotify zdecydowanie zaniżał jakość nagrań. Godny kontynuator stylu Falling in Between z delikatnymi nawiązaniami do The Seventh One i Mindfields. Niestety, obok rzeczy wybornych (Chinatown, Unknown Soldier), trafiają się koszmarki (All the Tears that Shine).

PS: Chciałem umieścić w dziale "Recenzje", ale tam chyba tylko admin może dodawać wątki - uprzejmie proszę o przeniesienie

 9 
 : Styczeń 09, 2017, 19:23:38 
Zaczęty przez pawsoch - Nowe: wysłane przez Skusia
Daj spokój, chłopaki na emeryturze dorabiają po prostu w innej branży Duży uśmiech

 10 
 : Grudzień 23, 2016, 19:03:49 
Zaczęty przez totomek2 - Nowe: wysłane przez totomek2
Na oficjalnej stronie pokazały się jakiś czas temu informacje na temat trasy 2017, europejskiej trasy.
Jest szansa na koncert w Polsce?

Strony: [1] 2 3 ... 10
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!