Polskie forum fanów TOTO TOTO - Polska strona zespołu
Grudzień 14, 2017, 14:00:40 *
   Strona główna   Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: My "Klezmerzy"  (Przeczytany 13248 razy)
Pluto
Junior
**
Wiadomości: 37



Zobacz profil
« : Styczeń 23, 2007, 11:16:13 »

Gram chałturę!To łabędzi śpiew,echo niegdysiejszych ambicji i planów,czynionych w porywie chwili i bezkrytycznej wiary w siłę nagiego talentu,niepopartego ciężką pracą i nauką.
Gram chałturę!I jest jedyna możliwość aktywnego obcowania z muzyką jako "twórca"(raczej "odtwórca" Niezdecydowany) na łonie zespołu,w którym grają sami przyjaciele z kilkunastoletnim stażem.
Gram chałturę!I nie zrezygnuję z tego póki życia,do ostatniego oklasku!Tyle mi zostało...
Gram chałturę i to lubię!!!Czy jestem muzykiem... ? Co?
Gram chałturę i bywam z tego dumny!Czy mam do tego prawo Co?

Zapraszam do dyskusji o Pariasach świata muzyków.Trzecioligowych Mistrzach .Blaskach,cieniach,chwale i sromocie tych,co korzystają z talentu innych,bardziej niz ze swojego.O tych,którzy są niekiedy jedynymi widzianymi na żywo "muzykami" przez niezliczone rzesze "Kowalskich",a tym samym ,niezaprzeczalnie aktywnymi kreatorami,propagatorami kultury masowej.Przez jednych wyśmiewani,deprecjonowani,taraktowani z politowaniem, przez innych traktowani atenacją,sympatią ,czasem autentycznym podziwem.Na jakie traktowanie zasługują Ci,co robią dla muzyki,świadomości muzycznej społeczeństwa nierzadko więcej niż niejeden filharmonik,nie przynosząc jednakowoż na ten świat ani jednej swojej,oryginalnej nuty...
« Ostatnia zmiana: Styczeń 23, 2007, 17:28:58 wysłane przez Pluto » Zapisane

PLUTO TO JA.
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Styczeń 23, 2007, 12:32:10 »

Muszę przyznać, że to bardzo ciekawy temat... godny do umieszczenia na forum, chociaż obok TOTO... Uśmiech

A co do mojego zdania, to myślę, że nie każdy "klezmer" jest muzykiem. Niektórzy robią to tylko dla pieniędzy, ale jest też małe grono tych, dla których granie jest pasją i chwała im za to Uśmiech porobiło się teraz mnóstwo duetów, które kupują MiniDisc i "grają" na weselach. A ludzie - być może niektórzy nieświadomi - biorą takie kapele na imprezy, bo nie wymagają one dużego wkładu finansowego...
Hehe piszę takie rzeczy, chociaż wszystkiego co umiem (gram na gitarze) nauczyłem się od klezmera... ;] ale klezmera z pasją... a to różnica... ;]
Zapisane
Kelme
Stały bywalec
***
Wiadomości: 49



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Styczeń 30, 2007, 20:14:45 »

Pluto, uważam że nie ma żadnego powodu by uważać się za gorszego z powodu grania chałtury. Zobacz jacy uśmiechnięci i zadowoleni są panowie i panie z programu '' Jaka to melodia''. Grałem niezliczoną ilość wesel, zabaw, potańcówek itp. Wielokrotnie spotykałem się z zadowoleniem i radością ludzi dla których grałem. Niektórzy swoją satysfakcję demonstrowali szczególnie wylewnie (po kilku głębszych). Byli to przeważnie ci którzy na początku imprezy pogardliwie i  z wyższością patrzyli na nas muzykantów. Też miałeś takie przypadki Pluto? Nie gram już chałtur, ale miło je wspominam i kto wie może się jeszcze zdarzą? Gram sobie na razie moje śliczne country, a to wcale nie jest takie proste w tym pięknym kraju (brak kumających temat).
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Styczeń 31, 2007, 14:03:49 »

Tak się składa, że miałam kontakt z jednym z muzyków, którzy grali w teleturnieju "Jaka to melodia" chyba przez 7 lat i muszę przyznać, że to nie zwykli "chałturnicy". Granie jest ich pasją i robią to naprawdę dobrze.
Zapisane
Kelme
Stały bywalec
***
Wiadomości: 49



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Styczeń 31, 2007, 19:52:10 »

Zgadzam się z Karolem. Podając przykład ''Melodii'' i uśmiechniętych muzyków chciałem może niezbyt udolnie dowartościować kolegę Pluto. Odtwarzanie muzyki wymyślonej przez innych nie jest niczym złym pod warunkiem,że robi się to solidnie a nie odwala kaszanę. Pozytywnym przykładem niech będzie rzecz z naszej łączki. TOTO- Trough the Looking Glass.
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Styczeń 31, 2007, 22:12:40 »

Według mnie Kelme "Through The Looking Glass" nie jest dobrym przykładem, ponieważ TOTO nie ma nic wspólnego z chałturą! Chłopaki zrobili te covery po swojemu i ze swoim brzmieniem, a nie próbowali naśladować oryginalnych wykonawców, bo doskonale wiedzieli, że to bez sensu Uśmiech a jeśli chodzi o to "dowartościowywanie" to nie sądzę, że każdy chałturnik jest zerem muzycznym...  Duży uśmiech znam wielu naprawdę świetnych muzyków, którzy musieli z powodów finansowych zrezygnować częściowo z pasji i grać to co ludzie chcą usłyszeć. Swoją drogą trochę to smutne Smutny


Ahh... no i zapomniałem dodać, że gram w zespole i gramy też kilka coverów m.in. E. Bartosiewicz, czy Lombardu i mam nadzieję, że oryginalnym wykonawcom by się spodobało Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2007, 22:17:26 wysłane przez karol_guitar » Zapisane
Pluto
Junior
**
Wiadomości: 37



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Luty 01, 2007, 13:56:02 »

Tak,panowie!Po pierwsze zadnych prób dowartościowywania ,prosze!Ja nie jestem płaczącym w mankiet żółtodziobem,a świadomym swoich zalet i wad wieloletnim "muzykantem".Sam również dokonuję gradacji muzyków grających chałturę.Znam takich,którzy nigdy nie powinni stawać przed jakąkolwiek publiką,pozbawionych skrupułów,wstydu i ...słuchu cyników z "deską do prasowania"na minidyski.Z nimi nie chcę by mnie kojarzono,jako kolegów po fachu.Brzydko to zabrzmi w świetle moich poprzednich wypowiedzi,ale,niestety-czuję sie normalnie lepszy!Ale uważam,że i dla nich jest miejsce na estradzie i ,że mają niezbywalne prawo do zdobywania umiejętności,doświadczenia.A ten ich etap niech ,na Boga ,będzie tylko etapem przejściowym!.Znam i takich,od których mógłby sie wszystkiego niemal nauczyć niejeden pan z Bigbandu.I ci,i ci grają chałturę,ale jakośc tej usługi pochodzi z przeciwległych biegunów estetycznych.Ja szacuję,że znajdujemy się z kapelą gdzieś midle of the road Chichot
Piszę,to ,co napisałem,bo przecież i Wy spotkaliście się pewnie nie raz z przejawami pogardy okazywanej przez "nie prostytuujacych się"Artystów!
Słyszałem też ,ze fakt zagrania przez muzyka choćby kilka razy chałtury daje mu "wilczy bilet"w środowisku.Chłopaki z "Łez"przekonali sie o tym najboleśniej.Zespół jest bezczelnie bojkotowany w środowisku"prawdziwków".Ale prawda jest taka,że ...nikt z nich nie "rzuciłby pierwszy kamienia". Mrugnięcie.
Może tak:róbmy swoje!!!
Zapisane

PLUTO TO JA.
waldomore
Junior
**
Wiadomości: 25



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Luty 07, 2007, 08:27:51 »

Może tak:róbmy swoje!!!
Pluto zgadzam się z tym co napisałeś. Ja też jestem wieloletnim "muzykantem" i grałem w różnych składach cztero, pięcio lub więcej osobowych, z wokalistkami, sekcjami dętymi itp. ale... niestety od kilku (chyba już prawie dziewięć) lat ze względów czysto ekonomicznych zmuszeni byliśmy grać z tzw. "automatu". Znasz chyba przysłowie o wronach i krakaniu, więc myśle że mnie zrozumiesz. Na kilkanaście kapel w okolicy, my jako jedyni ciągneliśmy tą bide w tradycyjnym składzie, niestety bez efektów finansowych. Od kiedy gramy w dwuosobowym składzie (czasami plus wokalistka) moge spokojnie wyżywić rodzine i w końcu stać mnie na dobry sprzęt. Mimo że grając podpieramy się elektroniką (nie mylić z minidyskiem) możesz mi wierzyć (jak to określiłeś) nie "prostytuujemy" się gdyż nasze doświadczenie z czasów grania "live" nam na to nie pozwala. Ale gdy widze i spotykam "artystów" którzy swój "talent" i "doświadczenie" nabyli wraz z minidyskiem lub jak teraz jest to w modzie MP3-playerem, to mam to samo odczucie co Ty:
A ten ich etap niech ,na Boga ,będzie tylko etapem przejściowym!.
Z drugiej zaś strony patrząc na nich uważnie wątpie że cokolwiek w tej kwestii się zmieni. Osobiście załatwiałem co niektórym podkłady w formacie midi do takich ambitnych utworów jak: "Szła dzieweczka" czy "Krakowianka" O ZGROZO!!!
Z chałturniczym pozdrowieniem waldomore
Zapisane
Pluto
Junior
**
Wiadomości: 37



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Luty 20, 2007, 18:34:38 »

Waldomore.
Twoja wypowiedź jest kapitalna .Szczera i trafia w sedno problemu.
Można grac imprezy z duecie.Ale GRAĆ!Nie udawać,że się gra!
Jestem coprawda zdania,trochę jako bębniarz Mrugnięcie,że prawdziwy zespół,to ten z "żywą"sekcją i na dzień dzisiejszy będę tego zdania bronił.Ale dopuszczam do swojego światopoglądu fakt,że można poprowadzić imprę zza "parapetu" i pozostać muzykiem grającym,a "d.j.-em"udającym muzyka.Ważny jest też wokal.Jeżeli zespół potrafi z tego uczynić atut,to w warstwie podkładu publikajest skłonna przymknąć oko na pewne ...hm...zabiegi.
P.S.
 Dla zainteresowanych
http://www.baal-design.host.sk/nice_guys/nice_guys_demo.mp3
Demo mojej kapeli
Żeby wszystko było jasne-żadne z nas wirtuozy,ale to,co robimy-robimy z pasją.
Oczekuję podobnych inicjatyw-lubię słuchać konkurencji... Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2007, 16:55:00 wysłane przez Pluto » Zapisane

PLUTO TO JA.
kacprek
Nowicjusz
*
Wiadomości: 4


Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Marzec 01, 2007, 18:43:47 »

No Panowie wszystko się zgadza. Ale uwierzcie, że można grać live chałtury i wcale gorzej nie zarabiać. warunek jest jeden... robić to dobrze i konsekwetnie... no i klientele WYCHOWYWAć!!!

odsyłam do www.coverband-krzyk.pl

serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego...
Zapisane
Pluto
Junior
**
Wiadomości: 37



Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Marzec 02, 2007, 16:41:22 »

można grać live chałtury (...) warunek jest jeden... robić to dobrze i konsekwetnie... no i klientele WYCHOWYWAć!!!

odsyłam do www.coverband-krzyk.pl


Nie wiem czy gracie "konsekwentnie" i czy macie "wychowaną klientelę",ale napewno gracie DOBRZE!Gratulacje!
Mam jednak wrażenie,że to ,co słyszałem na stronce nie bardzo się ma do tematu.Być może nie wyraziłem tego precyzyjnie,ale chodzi mi głównie granie imprez typu wesele itp.
Granie Coverów po klubach ,to jednak inna liga.Pozwala to przede wszystkim w większym stopniu zachować artystyczną tożsamość kapeli.
Chciałbym tak...
P.S.
Fajne basidło w tym Waszym "intro" Szok.Nie wiesz kto gra na basie Co? Mrugnięcie
Zapisane

PLUTO TO JA.
kacprek
Nowicjusz
*
Wiadomości: 4


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Marzec 04, 2007, 23:57:13 »

jeśli gra się nawet najbardziej wypaśny cover w nawet najbardziej wypaśnym klubie dla ludzi, którzy słono za to płacą, a przy tym nic z tego nie rozumieją to niestety jest to.... chałtura
Zapisane
Pluto
Junior
**
Wiadomości: 37



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Marzec 05, 2007, 16:03:39 »

jeśli gra się nawet najbardziej wypaśny cover w nawet najbardziej wypaśnym klubie dla ludzi, którzy słono za to płacą, a przy tym nic z tego nie rozumieją to niestety jest to.... chałtura

No tak.Ale czego to dowodzi?Ano cały czas tego samego,tylko z innej strony:
"Chałtura ,chałturze nierówna"
Naprawdę-świetnie gracie...
Zapisane

PLUTO TO JA.
skawa
Gość
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 12, 2007, 10:42:11 »

Panowie! Nie mam wykształcenia muzycznego, ale dawno temu też trochę "chałturzyłam". Pracowałam wtedy w domu kultury razem z moim chłopakiem, który ówcześnie "obracał się" w towarzystwie radomskich muzyków. Grał na gitarze i całkiem nieźle śpiewał (i przypuszczam, że tak jest do dziś). Często towarzyszyłam mu na chałturach, żeby "poprawić wizerunek zespołu". Robiłam chórki, "dorzucałam"drugi głos lub po prostu śpiewałam solo. Oprócz tzw. podstawowego repertuaru graliśmy też nieco ambitniejsze kawałki m.in. Gary Moor'a, Dire Straits, Erica Claptona, Van Halen'a, czy Toto. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że daleko nam do oryginału, ale staraliśmy się "nie kaleczyć". Pewnego razu na tzw. zabawie w remizie strażackiej nieopodal Radomia postanowiliśmy zagrać Basię Trzetrzel."Baby Your'e Mine". Kiedy zaczęłam śpiewać, wszyscy stanęli jak wryci (wierzcie mi, nie z powodu zachwytu), a ktoś z głębi sali wrzasnął, żebyśmy zagrali "coś normalnego"... Niestety przegrałam z "Rezerwą"... Pamiętam, że był jeszcze jeden "kawałek", którym można było "opędzić" całą chałturę, dedykując go od Stacha dla Krychy i odwrotnie - "Miała matka syna" lub jak kto woli - "Niech żyje wolność"...
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #14 : Maj 05, 2007, 16:03:17 »

zawsze sie śmiałem,że generalnie na chałturze sprawdza się pewna zasada: "im gorzej - tym lepiej", he,he...
Niejednokrotnie starasz sie jak możesz,kawałek brzmi wyśmienicie,ale ludziska tego nie chwytają...natomiast zagrasz im byle knota i wchodzą ci do...
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!