Polskie forum fanów TOTO TOTO - Polska strona zespołu
Kwiecień 25, 2017, 20:32:43 *
   Strona główna   Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Bobby Kimball  (Przeczytany 3505 razy)
Witek [Chrzanów]
Senior
****
Wiadomości: 92



Zobacz profil
« : Marzec 29, 2007, 14:35:31 »

Bobby Kimball dzisiaj obchodzi 60-te urodziny!!!Wszystkiego najlepszego!!!!
Zapisane
Kelme
Stały bywalec
***
Wiadomości: 49



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 16, 2007, 21:24:35 »

A wydziera się tak pięknie jakby mu ze 30 lat ubyło.
Zapisane
MICHART56
Stały bywalec
***
Wiadomości: 40


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 16, 2009, 20:42:01 »

Najlepszy wokalista TOTO!!! Ma najładniejszy głos
Zapisane
mike
Junior
**
Wiadomości: 26



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : Kwiecień 16, 2009, 20:56:04 »

Też strasznie lubię barwę Kimballa, potrafi chłop wysoko zaśpiewać, a i z wielką mocą. Charakterystyczny wokal, świetnie uzupełniał Paicha i Lukathera. Ale z drugiej strony, to najbardziej ze wszystkich fałszował i to już na początku lat '80 (a nie, powiedzmy, z wiekiem).

A co powiecie na Kimballa śpiewającego Africa? -> http://www.youtube.com/watch?v=qAyeyYsn-3U
Zapisane

MICHART56
Stały bywalec
***
Wiadomości: 40


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Kwiecień 17, 2009, 15:31:22 »

Fakt na żadnym koncercie który słyszałem nie zaśpiewał Hold the line jak na oryginale. Ale milej go słuchać niż F. Frederiksena.
Zapisane
Sebastian
Gość
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 21, 2015, 08:00:32 »

Szukam nagrania koncertu Kimballa z Sopotu z 1991 roku
Zapisane
pawełc
Senior
****
Wiadomości: 130



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 25, 2015, 11:12:48 »

Sebastianie miałem przyjemność być na koncercie Bobbiego i można powiedzieć, że od jego występu zacząłem się interesować zespołem Toto. Też poszukuję jakiegoś obrazu z tego koncertu. Uśmiech
Zapisane
mike
Junior
**
Wiadomości: 26



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Styczeń 20, 2017, 11:23:37 »

Kontrowersyjna postać. Z jednej strony zawsze podkreśla, że kocha wszystkich członków zespołu i życzy im jak najlepiej, z drugiej strony zdarzało mu się żerować na marce zespołu, raczej niż próbować wybić się z solową twórczością. No i kilka występów telewizyjnych poniżej poziomu baru z karaoke stanowiły dodatkowy gwóźdź do trumny. Bobby jest zapewne mocno rozgoryczony pominięciem go po reaktywacji zespołu, z drugiej strony - niesławna trasa Toto, znana jako Bobby Kimball Autotune Tour mówiła wszystko o jego kondycji wokalnej.

Niemniej jednak Bobby próbował kilkukrotnie wrócić. W latach '90 (przed powrotem do Toto) wydał orkiestrowe aranżacje największych hitów zespołu, nagrał także album poświęcony Rayowi Charlesowi. 1998 - 2008 -> powrót do Toto, początkowo zapowiadający się świetnie, później jednak z wyraźnym spadkiem formy na żywo. W 2009 r. Bob powrócił ponownie z zespołem Yoso (współtworzonym z Billym Sherwoodem oraz Tonym Kayem, znanymi z Yes) i całkiem udanym albumem Elements (zapraszam do lektury: ). Zespół jednak był głównie popularny w Meksyku oraz Ameryce Południowej i wkrótce po wydaniu Elements, jak również kilku roszadach personalnych – rozleciał się. W 2011 r. Kimball wydał album wspólnie z Jimim Jamisonem (ex-Survivor, a od kilku lat także ex-człowiek), zatytułowaną Kimball/Jamison. Stanowiła ona zbiór mocno AOR-owych i mocno przeciętnych kawałków, choć fanom gatunku raczej przypadła do gustu. Niemniej jednak współpraca nie potrwała długo, gdyż jeszcze w tym samym roku Jimi związał się z grupą One Man's Trash, z którą rozpoczął prace nad albumem History. Po tym paśmie spektakularnych powrotów, Bobby Kimball skupił się na koncertowaniu w klubach, w których akurat chciano go słuchać, gdzie wyznając zasadę Paula Di’Anno, korzystał z usług lokalnych, raczej mało znanych muzyków. Jednocześnie z występu na występ jakość wokalu Bobby’ego spadała na łeb na szyję, aż wreszcie w 2015 r. sięgnął dna (https://www.youtube.com/watch?v=Lbc734z_JeE).

Co ciekawe, wydany pod koniec zeszłego roku album We're not in Kansas Anymore to kawał przyjemnego soulowego grania z rockowym pazurem, z raczej niepodrasowywanym wokalem Bobby'ego i brakiem usilnego nawiązywania do przeszłości Toto (no, czasem słychać), co raczej do Kimballowych korzeni - S.S. Fools. Tak sobie myślę, że gdyby Bob wcześniej zaczął robić tego typu albumy, dziś byłby kimś więcej niż tylko "B. Kimballem - oryginalnym wokalistą Toto" i marnym tribute bandem zespołu. O We're not in Kansas Anymore mogą Państwo przeczytać tutaj: http://podniosle.blogspot.com/2017/01/bobby-kimball-were-not-in-kansas-anymore.html Uśmiech.   
Zapisane

VoTuMbart
Nowicjusz
*
Wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Luty 12, 2017, 22:57:29 »

https://www.youtube.com/watch?v=OKCqIGNxBF8
 czyżby ktoś wziął się za siebie? Uśmiech
Zapisane
mike
Junior
**
Wiadomości: 26



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Marzec 04, 2017, 00:27:11 »

Na pewno lepiej niż ostatnimi czasy... Może też być tak, że jak gra sam, to ma większa kontrolę nad wokalem i ma świadomość choćby tego, że nie musi się aż tak wydzierać Mrugnięcie.
Zapisane

Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!