Polskie forum fanów TOTO TOTO - Polska strona zespołu
Grudzień 14, 2017, 08:56:39 *
   Strona główna   Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Fahrenheit (1986)  (Przeczytany 10659 razy)
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #15 : Sierpień 27, 2007, 04:27:20 »

Jeśli chodzi o nazwę płyty..fahrenheit..no cóż, pozostaje się tylko domyślać, moim zdaniem powiązano ten tytuł z pojawieniem się nowego, charyzmatycznego wokalisty, J.Williamsa, ale to tylko takie moje domysły...Słuchałem solowej płyty Williamsa z 2003 (z zespołem Vertigo) i muszę przyznać,że mimo upływu lat ten gość naprawdę fajnie krzyczy! I płytka vertigo jest godna polecenia.

Solo w Without Your Love fajne, dużo delaya, stereo-verbu, ale krótkie, ponieważ jest to łącznik przed wejściem na wyższą tonację, no i jest wyjątkowo przejrzyste ze względu na oszczędny aranż w tle.

A jeśli chodzi o "ogień w szopie" - sprzedam dalej to powiedzonko...hehe...
Pozdrawiam!
Zapisane
Grzecho
Junior
**
Wiadomości: 19


Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : Wrzesień 03, 2007, 17:56:15 »

Wydaje mi się, że jak tajemnicza jest nazwa TOTO tak tajemnicza pozostaje nazwa tego albumu. A tak w ogóle to wstawki Lukathera-zarówno wokalne jak i gitarowe-są super. Jego gitarę i wokal z drugiego planu można wychwycić bo tak charakterystycznego głosu i gry nie da się chyba nie rozpoznać .
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #17 : Wrzesień 09, 2007, 15:14:34 »

   Wyczytałem swego czasu, że chłopaki wzięli nazwę zespołu od prawdziwego nazwiska głównego wokalisty, Roberta Toteaux, który znany jest powszechnie jako Bobby Kimball.

   Ostatnio słuchałem raz jeszcze tego ostatniego numeru na płycie z Davisem - "don't stop me now" - i moim zdaniem barwa "crunchy" gitary Luke'a zupełnie nie pasuje do całego numeru. Brzmi strasznie, gdy wchodzi na partie trąby. Ja dałbym ją zupełnie z tyłu i przede wszystkim zmieniłbym to brzmienie. Z kolei wysunąłbym Paicha troszkę bardziej do przodu z pianem.
   W podobnej stylistyce jest utrzymana jedna z solowych płyt Luke'a - "Santamental". Jest tam znana wszystkim kolęda "Silent night" - ufff, ale knot w wykonaniu Steve'a! Harmonia "na siłę" jazzowa, miejscami wydawało mi się, że ktoś po prostu nieumiejętnie połamał zasady harmonii klasycznej, a gitara brzmi jak ujadanie kota o północy... I bardzo się cieszę, że w zasadzie Toto jako band nie ma takich pseudo-jazzowych zapędów!
   Zdaję sobie sprawę, że być może część z Was nie zgodzi się tutaj ze mną, ale ja słucham jazzu od dobrych parunastu lat - i jednak preferuję Toto na tradycyjną, rockową czy prog-rockową nutę..
Zapisane
MICHART56
Stały bywalec
***
Wiadomości: 40


Zobacz profil
« Odpowiedz #18 : Kwiecień 13, 2009, 15:22:44 »

Uwielbiam

Till the end
Can't stand it any longer
I'll be over you
Fahrenheit
Somewhere tonight
Lea
We can make it tonight
Zapisane
Qrli
Junior
**
Wiadomości: 28



Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : Czerwiec 27, 2009, 02:56:22 »

Jesli chodzi o nazwe jest na Youtube wywiad, w którym Williams mówi że "tu chodzi o temperaturę, że bedzie gorąco bo jest nowy wokal."

Mi najbardziej się podoba: Don`t stop me now
Zawsze to puszczam w moim aucie jak jestem w jakimś szwedzkim miasteczku nad morzem o zachodzie słońca. Tworzy wysublimowany klimat.
Zapisane
PAWOKO
Nowicjusz
*
Wiadomości: 9


Zobacz profil
« Odpowiedz #20 : Maj 21, 2010, 09:02:56 »

Kolejny świetny album. Jedynym utworem który mi nie pasuje do tej płyty jest ostatnia pozycja "Don't Stop Me Now", według mnie powinni zastąpić ten utwór piosenką "In A Word", która niestety nie zmieściła się na tej płycie.
Zapisane
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!