Polskie forum fanów TOTO TOTO - Polska strona zespołu
Grudzień 12, 2017, 10:59:22 *
   Strona główna   Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Fahrenheit (1986)  (Przeczytany 10652 razy)
Julia Stoff
Administrator
Senior
*****
Wiadomości: 68


Zobacz profil WWW
« : Kwiecień 02, 2007, 19:12:40 »

www.toto-music.net: Fahrenheit
« Ostatnia zmiana: Marzec 07, 2011, 22:34:19 wysłane przez Julia Stoff » Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Lipiec 12, 2007, 02:46:57 »

tylko dwa kawalki z tego albumu wydaja mi sie naprawde niezle - till the end & i'll be over u. pierwszy, dynamiczny, dobry na kazdy koncert, fajne rozwiazania harmoniczne i brzmieniowe jak na muzyke lat 80-tych. drugi ma w sobie to cos. choc nie cierpie tzw.ballad, i'll be over u jest jednym z moich ulubionych kawalkow. co do innych kawalkow na tej plycie - sa po prostu ok. tytulowy utwor brzmi bardziej jak spod reki giorgio morodera,ale co tam. w koncu toto.
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Lipiec 14, 2007, 15:39:02 »

adam2uk a co myślisz o Can't stand it any longer ?? Moim zdaniem świetny kawalek! Fajny wstep Luke'a z  doskonałym wykorzystaniem "wajchy", a do tego niesamowicie dynamiczny wokal Williamsa!! uwielbiam go sluchac!!
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Lipiec 15, 2007, 00:28:32 »

czesc karol guitar,
can't stay any longer tez jest fajny. nie ma on takiej typowej konstrukcji pop, zwrotka jest sympatycznie polaczona z refrenem takim "bridgem", intro i zakonczenie ma duzo powietrza, dobrze to razem gada. duzo wiecej w nim gitary niz w 'till the end', gdzie z kolei duzo klawisza. a wokal dynamiczny, racja. szkoda tylko, ze po seventh one williams odszedl z toto..
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Lipiec 15, 2007, 00:31:07 »

PS: dziwny jest ostatni utwor na plycie, don't stop me now. wydaje mi sie, ze jest on bardziej w strone 'el grupo' lukathera niz w klimacie toto. knajpiany mood z davisem na trabie. i jakos nie pasuje mi ani do davisa ani do toto.
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : Lipiec 15, 2007, 01:18:30 »

rzeczywiście Don't stop me now odbiega troche od klimatu zespołu... jest rzekłbym bardziej jazzowy Mrugnięcie ale na Live in Amsterdam Luke i Paich zagrali motyw z tego kawałka po solu David'a i moim zdaniem był to świetny swego rodzaju "przerywnik" Uśmiech
Zapisane
Grzecho
Junior
**
Wiadomości: 19


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Sierpień 02, 2007, 17:43:53 »

Hej! Fahrenheit to klasyk. Przy wszystkich balladach na tej płycie po prostu wymiękam.Najlepsze ballady chłopaki moim zdaniem mają na tej płycie. A Lukather robi to najlepiej z nich wszystkich w ogóle. Nieprawdaż? Reszta numerów-kolorowo na rockowo. A numer z Milesem Davisem zasługuje na oddzielną recenzję. Przy tym kochałbym się z kobietą w łożku. (bo moja żona nie lubi jazzu, he, he ,he)
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #7 : Sierpień 12, 2007, 05:07:53 »

Grzecho, ciekawy pomysl-co do ostatniego numeru...ale..on trwa tylko 3 minuty, moze najpierw jakos go zapetlic, bo nie starczy nawet na gre wstepna...
Karol_guitar, przekonales mnie troche do can't stand it any longer, ostatnio naprawde slucham tego z przyjemnoscia.
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Sierpień 12, 2007, 11:27:28 »

haha widzisz Adam, do Cruel też Cię przekonałem Chichot mam jakiś dar czy cuś ?? Mrugnięcie

Wg mnie najlepszym kawałkiem na płycie jest Till the end. Podoba mi się ten puls stopa+bas+gitara+klawisz, a do tego w tle słychać gitarkę na tłumionych strunach (już przyt okazji FiB pisałem, że uwielbiam to brzmienie ;]). Świetnie brzmi wokal Williamsa z towarzystwem innych głosów i podoba mi się on w tym kawałku chyba jak w żadnym innym. Są jeszcze dęciaki-miód malina. Niestety słychać, że brzmienie przesteru nie jest zbyt selektywne, ale to już wina tego że ten kawałek ma 21 lat... Drugim, moim zdaniem, świetnym kawałkiem z tej płyty jest oczywiście I'll be over you, z przepięknym solem, wokalem, szkoda słów. Inne kawałki odbieram jakoś tak zwyczajnie, może z wyjątkiem Could this be love, a widzę, że nikt wcześniej nie zwrócił uwagi na ten kawałek... Może przekonasz się do niego Adamie ;]
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #9 : Sierpień 12, 2007, 19:23:31 »

Karol, przekonales mnie do "cruel" i "can't stand..." pewnie dlatego,ze jako gitarzysta potrafisz spojrzec na kawalek troche pod innym katem niz ja i zauwazyc smaczki, ktore mi moga umknac... Wspomniales o brzmieniu przesteru,ze nie jest zbyt selektywnie-hehe, ja nie chcialem o tym pisac, balem sie, ze ktos z forumowiczow moglby mnie za to "slownie" zlinczowac...

Could This Be Love brzmi miejscami jak jakis kawalek Richarda Marxa, duzo miekkich syntezatorowych barw, el-piano, brzmienie lead-guitar troche plywa od nadmiaru efektow poglosowych..gdyby tam jeszcze wsadzili sax pewnie wcale nie zdziwilbym sie. ale utwor jest dosc przyjemny. Jedno,co mnie denerwuje - to przesadzony chorus na lead vocalu, i to na wiekszosci kawalkow na plycie. Dzis w ten sposob tuszuje sie juz chyba tylko bledy na wokalu...Ale podejrzewam,ze w tamtych czasach byl to po prostu taki trend wsrod masteringowcow.
Sympatyczny kawalek to "without your love" - nie jest jakos wybitnie odkrywczy, o ile w ogole - no i pasowalby do kolejnej gry w klimacie gta lub scarface,hehe...taki klimat lat 80'tych.. Pozdrawiam!


Zapisane
Skusia
Senior
****
Wiadomości: 84



Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Sierpień 16, 2007, 13:28:35 »

Heh pamietam mojego kolegę z technikum który sprezentował mi vinyla którego odorwał na jakims szrocie w Norwegii. Z całej płyty podobało mu się tylko "Till the End"Mrugnięcie Pamietam gdy zaczynałem słuchac to sie wkurzałem - kurcze mało rockowa co oni zrobili jakies disco z tej płyty ale po którymś razie jak pozniej sie troche postarzałem to poczulem to cos, ten wyjątkowy klimat - zaczyna się własnie na till the end - Karol masz racje - gitarka super - nie wiedziałem że "na tłumionych strunach" a bębny Jeffa - świetne to jak sie porusza w temacie. Can stand it to samo - prawie bliźniaczy kawałek ale ta gitarka ... poezja szczególnie przy intro i outro. No i without yur love - klimat zostaje i balladka fajna ale pierwsza solówka Lukea - po prostu niesamowita myślę że jedna z jego najlepszych co o niej myślicie? I Karol - co to za brzmienie Co?? Uśmiech Fahrenheit - kupa elektroniki ale intro fajne, swjoego czasu chyba trójka nawet oparła o niego jakis jingiel. Il be over You - mój ulubiony teledysk! inaczej go sobie nie wyobrażałem - na dachu budynku po prostu prawdzwi rockerzy Uśmiech A pamietacie jak sie spieralismy na starym forum o vocal w Lea? Mrugnięcie Adam - rzeczywiscie horus przesadzony troche w Could this be love, mi sie podoba ogólny taki optymistyczny wydzwiek tego kawałka i podoba mi sie nawet klawisz Paicha ale gitara rzeczywiscie popłynela, Luke zapomniał chyba co wyprawiał kilka kawalków wczesniej
Zdrówka
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : Sierpień 16, 2007, 21:46:12 »

hm.. kawałek tytułowy... rzeczywiście dziwny. Może nie wierzycie, ale przyszedłem na świat jakieś 2 tygodnie po śmierci Jeffa Porcaro, więc nie pamiętam czasów, z jakich pochodzi krążek. Ale wychowywuję się w domu, nawet w rodzinie i środowisku muzyków i z opowiadań wiem, że wówczas po prostu "była moda" na syntezatory i elektronikę, pewnie dlatego, że była to nowość w połowie lat osiemdziesiątych. Moim zdaniem nie ma się co dziwić chłopakom, że poszli z duchem czasu i nagrali kawałek nieco inny od pozostałych... osobiście nawet mi się on podoba Uśmiech
Zapisane
Skusia
Senior
****
Wiadomości: 84



Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Sierpień 21, 2007, 12:38:03 »

Nie martw się - ja tez znam muzyke Toto raczej z późniejszego słuchania niż z jej epoki a pojawiłęm się na świecie gdy w radiu można było usłyszeć choćby rosanne czy africa, chociaz wtedy byłęm troche za młody by się nią nacieszyc Uśmiech Kawałek tytułowy może być ale to moja wina - ja się wyraziłęm tak że wyszło ze pytam o niego a pytałęm o solo Stevea w Without your Love bo jestem ciekaw Twojej i oczywiscie innych chocby Adama opinii
Zdrówka
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : Sierpień 21, 2007, 19:52:37 »

No więc brzmienie jest, moim zdaniem, typowo "lukatherowskie". Słychać, że to fender strat Uśmiech osobiście wolę brzmienie Luke z płyt Fahrenheit-Kingdom of Desire niż obecne, kiedy gra na MusicManie. Było ciekawsze, i głębsze z charakterystycznym Delayem. A solówka wpasowuje się w klimat kawałka, taka improwizacja, gdzie każdy dodaje coś od siebie (nie tylko gitara-instrument solowy). Ogólnie nie jest to mój faworyt z tej płytki ale bas w refrenie naprawdę zasługuje na uznanie - połączenie klangu z "normalną" grą. To daje czadu i, jak zwykłem mówić, "ognia w szopie" ;];]
pozdrawiam
Zapisane
Skusia
Senior
****
Wiadomości: 84



Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : Sierpień 23, 2007, 20:29:15 »

To daje czadu i, jak zwykłem mówić, "ognia w szopie" ;];]

Heh - dobrze ujęte.
Ostatnio zastanawiałem się  nad banalną rzeczą - skąd nazwa płyty - o co chodzi z Fahrenheitem Co?? - wiecie może coś na ten temat?
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!