Polskie forum fanów TOTO TOTO - Polska strona zespołu
Grudzień 15, 2017, 16:52:54 *
   Strona główna   Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Falling In Between (2006)  (Przeczytany 10543 razy)
Julia Stoff
Administrator
Senior
*****
Wiadomości: 68


Zobacz profil WWW
« : Kwiecień 02, 2007, 19:16:01 »

www.toto-music.net: Falling in between
« Ostatnia zmiana: Marzec 07, 2011, 22:54:05 wysłane przez Julia Stoff » Zapisane
Kelme
Stały bywalec
***
Wiadomości: 49



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : Kwiecień 03, 2007, 19:39:00 »

Hmm... Mam spisaną na brudno, wymaga pewnej redakcji. Niebawem będzie gotowa ale może ktoś mnie uprzedzi?  Uśmiech
Zapisane
darek
Nowicjusz
*
Wiadomości: 12


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : Kwiecień 13, 2007, 18:34:36 »

hey..
jestem w komfortowej sytuacji .gdyz lubie TOTO klimatyczne ,wrazliwe
na odbiorce,jak i TOTO ,takie z pogranicza prog -roca,"Falling In Between "
jest wlasnie taka plyta z ostrzejszym graniem ,ciesze sie ze po tylu latach
grania  muzykom nie brakuje pomyslow,jak juz wspomnialem to troszke jakby inny zespol,ale ciagle urzekajacy swoja muzyka,,,zaden fan TOTO
nie bedzie czul sie zawiedziony w\w plyta, ////,, Uśmiech Uśmiech Uśmiech

w skali 10:
9.
fantastic plyta ,tak trzymac ,,,. Duży uśmiech
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Lipiec 19, 2007, 21:25:40 »

sluchajac tej plyty, latwo zauwazyc jak muzyka toto sie zmienia nie tylko stylistycznie ale i brzmieniowo.  Choc miejscami mialem wrazenie, ze niektore elementy sa jakby "powrotem do korzeni" - niewatpliwie ogolny sound tej plyty jest inny. Spowodowane jest to zapewne po czesci rozwijajaca sie technika studyjna, przejscie z systemow analogowych na digitalowe. Wystarczy porownac sound np. z "hydra"1979 "the 7th one"1988 czy nawet pozniej "mindfields"z 1999 roku. Kazda z tych plyt brzmi zupelnie inaczej - i dzieli je od siebie okolo 10 lat...
gdy po raz pierwszy wlaczylem F.I.B, kawalek falling in between wbil mnie w fotel, od razu przesluchalem go kilka razy! zmiany metrum to jest to co sprawia,ze utwor jest jeszcze bardziej interesujacy. Swoja droga, ciekaw jestem jak Bobby K. dalby rade wykrzyczec ten numer na koncercie..? Cala plyta jest niezla, choc miejscami jest troche zbyt sentymentalnie lub balladowo.
Bardzo interesuje mnie jakie opinie na temat wszystkich kawalkow na "F.I.B." maja "kelme" , "skusia" czy karol_guitar"...
pozdrawiam.
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : Lipiec 19, 2007, 23:17:00 »

witaj adam2uk! Interesuje mnie czy masz na myśli opinię ogólnie o płycie, czy o każdym kawałku z osobna? Uśmiech bo mam chyba gdzieś opisane moje "odczucia" na temat każdej z piosenek ;] tylko że to dość długie jest niestety Chichot
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Lipiec 20, 2007, 12:41:13 »

czesc karol_guitar! chialbym poznac twoja opinie na temat poszczegolnych numerow z osobna, jesli nie sprawi to klopotu. wiem,ze jest to czasochlonne, ale jesli znalazlbys odrobine czasu...? lecz jesli wolisz napisac ogolnie,to rownie chetnie czekam na komentarz. pozdrawiam!
Zapisane
Skusia
Senior
****
Wiadomości: 84



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : Lipiec 20, 2007, 19:51:19 »

Cześc Adam! Bardzo mi miłoże chcesz poznać moją opinię na temat FiB, ja też z chęcią poznam Twoje obserwacje.
Wszyscy pewnie długo czekalismy na tą płytkę. Pierwszy i tytułowy kawałek - kawał dobrego oldshoolowego rocka, mocna gitara i perka, wokal bobbyego wspaniale wkomponowany i nowy głos - Greg - nie za bardzo rockowy głos ale na refren dobry, fajny rockowy motyw muzyczny w środku piosenki i jak dla mnie trochę za dużo elektroniki w tym kawałku ale poza tym duże ok; dying on my feet - zbudowany fajny, choc trochę za bardzo melancholijny temat, ale refren i ta solówka Luke'a szczena opada, bottom of YTour soul - dla mnie zupełnie przeciętny choć z dobrym przesłaniem - pamiętam gdy ten kawałek jako jedyny zaistniał w mediach - trójka go puszczała i nawet wprowadziła jako propozycję do listy przebojów, mielismy wtedy akcję by głosować przez internet (link na głównej stronie - niedziałający już - jest do dziś jako pamiątka Uśmiech ) ale bodajże udało nam się wprowadzić kawałek max na 36 miejsce Uśmiech Kign of the world - nareszcie Paich wraca z wokalem, świetnie spiewa wg mnie no i potem steve i bobby - świetny kawałek - 3 wokale i dobra aranżacja, oby takich wiecej; hooked - uwaga przyciąga oczywiście solo - harmonijka Andersona z Jethro Tull w połączeniu z gitarą Lukea po prostu wbija w fotel jak to się mówi Uśmiech, simple life - piekna ballada i dlaczego taka krótka??!! Nie rozumiem zupełnie czemu Steve nie wysilił sie by dopisac choc druga zwrotkę. Taint Your world - zwyłe, przeciętne, + dla Lukathera za gitarę; Let It Go - powiem szczerze że ma klimat, widac a raczej słychac kawał dobrej roboty, ciekawie przemyślanal; Spiritual Man - świetny kawałek - uwilebiam go, dla mnie niesie głębokie wręcz religijne przesłanie i dlatego jest mi tak bliski, Paich chyba po prostu śpiewa o Jezusie i to jak śpiewa, a potem jeszcze bobby i Greg - znów 3 wokale majstersztyk. I na koniec no end in sight - bomba, również wspaniale dopracowany i ma to coś, po prostu buduje klimat, klawisze+perkusja+wokal Luka i Bobyego i wyobrażam sobie że spaceruję samotnie nocą po autostradzie Uśmiech A i jeszcze reeferman z dodatku - taki zwyczajny jazzowo fusionowy kawałeczek, kurcze mógłby być dłuższy skoro już cos takiego umieszczają na płycie. No i chyba tyle - czy choć trochę pokrywa się z Twoimi przemyśleniami?
Pozdrawiam
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : Lipiec 20, 2007, 23:34:58 »

Osobiście w kilku kwestiach zgadzam się ze skusią Uśmiech ale jeśli prosisz o moje refleksje to nie wypada odmówić ;]

Falling in Between - moim zdaniem odpowiedni tytuł "pomiędzy stylami". Mocne, rzekłbym hardrockowe brzmienie gitary, szybkie zagrywki świetnie wkomponowane w zwrotkę. Ale zgadzam się ze skusią, że troche za dużo tu elektroniki, która z drugiej strony dopełnia całości. A Bobby całkiem nieźle sobie radzi na koncertach z tym kawałkiem ;] gorzej jest z piosenkami z "Isolation", np. "Angel don't cry" Uśmiech

Dying on my feet - zwrotka moim zdaniem nie specjalna, ale całe szczęście szybko przychodzi refren. Zagranie basu i gitary powala. Solówka jest piękna, mogę jej słuchać w nieskończoność Uśmiech no i sekcja dęta zasługuje na uznanie. Osobiście jestem gitarzystą i saksofonistą, więc zwracam większą uwagę na "szarpidruta" i "dęciaki" ;]

Bottom of your soul - mam znów to samo zdanie co skusia, zupełnie przeciętny kawałek. Za bardzo mi przypomina nowy koncertowy aranż "i won't hold you back", który zresztą tak samo nie jest przeze mnie trawiony ;] wybawieniem jest tu "pudełko" Ovation Lukathera (solo szczególnie)

King of the world - znów nieco elektroniczny początek i mocne wejście - to lubię. Bardzo fajnie brzmi tu klawisz - elektroniczne piano. Zwróćmy uwagę, że w refrenie nie ma klasycznych gitarowych "kwint", które w rockowych kawałkach zazwyczaj dodają "czadu". Wokal Bobby'ego daje radę i nie potrzeba mu "wspomagaczy". Myślę, że brakuje tu tylko solówki gitarowej z efektem "wah-wah" (kaczka;] ).

Hooked - zazwyczaj omijam ten kawałek szerokim łukiem - to nie mój klimat. Szczególnie refren mi się nie podoba (jakoś za dużo w nim krzyku). Ale mamy tutaj też wiele świetnie brzmiących wokali podzielonych na głosy.

Simple Life - niby ballada, ale nie do końca... w każdym razie z rockowym zacięciem Uśmiech podoba mi się taki luzik z jakim Luke śpiewa. Ale niestety wszystko co dobre ZA SZYBKO się kończy...

Taint your world - tutaj mam odmienne zdanie niż skusia. W tej piosence skupiają się dwie rzeczy, które chyba najbardziej cenię w TOTO: technika i dynamika. Świetnie brzmi szybki refren z długimi nutami w wokalu, świetna solówa - moim zdaniem za ten kawałek należą się chłopakom wielkie brawa.

Let it go - Na mnie wywarł wielkie wrażenie, wokal Grega idealnie tu pasuje, wydaje się, że piosenka pasuje tylko do niego. Ciekawe brzmienie gitary, partia basu mnie powala. Podstawa zespołu (bas +perkusja) doskonale zgrana. Przy refrenie łatwo odpłynąć Uśmiech natomiast w solówce podkład schodzi do "piana" tak, że Luke może delikatnie szarpać struny dając świetny klimatyczny efekt. Moim zdaniem najlepszy kawałek na płycie.

Spiritual man - parę osób pomyliło już wstęp z Africą (czyżby chłopakom zaczęło brakować pomysłów?!). Ogólnie pieśń ma charakter doniosły, świetny wokal Dave'a i Grega, Kimball też daje radę, ale zdaje mi się, że on się już "wypala" Smutny

End in sight - podoba mi się brzmienie stłumionych strun gitary na przesterze - sprawia to wrażenie jakby w najmniej oczekiwanym momencie mogło zajść wielkie "bum" Chichot wolna zwrotka bardzo płynne przekształca się w dynamiczny refren, majstersztyk, świetny kawałek na zakończenie płytki.

Trochę się rozpisałem, ale co tam są wakacje:D jak szaleć to szaleć ;]
pozdrawiam

« Ostatnia zmiana: Lipiec 20, 2007, 23:38:08 wysłane przez karol_guitar » Zapisane
Kelme
Stały bywalec
***
Wiadomości: 49



Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : Lipiec 24, 2007, 08:18:38 »

Podziwiam szanownych kolegów i winszuję ciekawych recenzji. A oto i moje 3 grosze.
1. Falling in between- taki dynamit u 50- ciolatków? Pozazdrościć. Mocno zagrane, ale ile tu przestrzeni.
2. Dying on my feet- rockowy power w najlepszym wydaniu, harmoniczne solo guitar-keyboard cudne, dęciaki z Chicago jak za najlepszych swoich lat.
3. Bottom of your soul- kawałek z głębi duszy, szkoda że tak mało tu Williamsa, znów genialny dialog acoustic guitar-klawisze.
4. King of the world- super, trzech chłopaków śpiewa. Kimball wydziera się jakby 30 lat picia, brania i rockandrollowego trybu życia go nie dotyczyło. Plamy keyboardów przypominają mo Marillion zmiksowany z Genesis.
5. Hooked- znowu powalający Kimball, a i koledzy nie gorsi. Anderson- rewelacyjna forma.
6. Simple life- najsłabszy numer, ale dobry na odpoczynek po takim łojeniu. Lukatherowi wybaczam wszystko.
7. Taint your world- udany bliźniak tracka nr 4. To musi być koncertowy hit (widział ktoś?)
8. Let it go- czuć czarnoskórego muzyka, funkujący groove i świeży wokal, bardzo zgrabny kawałek. Solo gitarowe to znów stare dobre TOTO.
9. Spiritual man- refleksyjnie, dużo powietrza i zadumy, wokal David&Greg sympatyczny.
10. No end in sight- jak zawsze na koniec najlepsze, sprawdzona receptura: Steve- zwrotka, Bobby- refren. Sekcja atomowa, ach te łamańce Simona. Kojarzy mi się to z Home on the brave i Jake to the bone ( też na końcu na starszych płytach ). Oby to nie był ostatni album.
 Opinia jak zwykle subiektywna. Niecierpliwie czekam na opisanie innych płyt przez szanownych Forumowiczów.
Zapisane
karol_guitar
Mistrz
*****
Wiadomości: 150



Zobacz profil
« Odpowiedz #9 : Lipiec 24, 2007, 11:39:37 »

Witaj Kelme!

http://youtube.com/watch?v=Bud0Abcfc_g

pod tym linkiem mamy fragment "hydry" i ponad 5-cio minutowe solo Simona, ale później słyszymy dowód, że chłopacy grają Taint your world na koncertach Uśmiech
pozdrawiam

P.S. no rzeczywiście jakość beznadzieja - to tylko dowód Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: Lipiec 25, 2007, 11:02:33 wysłane przez karol_guitar » Zapisane
Kelme
Stały bywalec
***
Wiadomości: 49



Zobacz profil
« Odpowiedz #10 : Lipiec 24, 2007, 14:59:08 »

Ciao karol_guitar
Istotnie nawet fajnie wyszedł ten utwór z solówki Simona, ale jakość tego materiału koszmarna. Widać uroczą nonszalancję makaroniarzy.
Ave  Spoko
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #11 : Lipiec 28, 2007, 00:03:33 »

Witajcie Kelme, Skusia & Karol_Guitar.

W zasadzie nie wiem czy moznaby  jeszcze cos tutaj dopisac po przeczytaniu Waszych recenzji, wszystko co najistotniejsze zostalo juz wczesniej napisane...ale..hmm...
1.Falling in between-to moj niekwestionowany faworyt, choc jak juz wczesniej zauwazyl Skusia, duzo elektroniki, przez co kawalek brzmi miejscami troche zbyt...sterylnie..
2.Dyin' on my feet - piano+hammond ladne, solo gt-ladne, sekcja deciakow..czad, lecz background vocals-moze to tylko moje odczucie,ale sa tak wyprostowane,ze az syntetyczne...dlatego koncertowa wersja bylaby ciekawsza.
3.Bottom of your soul- Lukather fajnie operuje barwa glosu, zgadzam sie z Kelme-Williamsa za malo, ac.gt/piano ze smakiem,
4.King of the world-bardzo sympatyczny numer, Bobby ladnie zaspiewal, ladnie sobie gra el.piano-wurlitzer..po prostu fajny numer,
5.Hooked - jedyna rzecza na jaka zwrocilem uwage to bass...bardzo wywazony i zarazem oszczedny, swietnie komponuje sie z bebnami. Poza tym duzo klawiszowych barw synthie, kilka loopow... Moze inaczej: przepis na przyjemny wypelniacz...
6.Simple life-o tak, Kelme. Wyciszacz po poprzednich numerach - ale za krotki...
7.Taint your world- zgodze sie z Karolem-guitar. Niezly,dynamiczny numer. W skali 1-10 dalbym 10. I na pewno swietny na koncert! W 3/4 czesci utworu element zaskoczenia- taki dziwny bridge: bebny kontra loopy i jednoczesnie gt kontra hammond...
8.Let it go. Kelme, zdecydowanie podzielam Twoja opinie. Swietny numer, nielatwy do zagrania. Uwielbiam takie klimaty!
9.Spiritual man-dopiero gdy przeczytalem recenzje Skusi, zwrocilem uwage na ten numer i nawet na text, choc zwykle traktuje lead vocal jako jeden z instrumentow. Bardzo udany kawalek. Paich ma bardzo ciepla barwe glosu i nawet niezle zawibrowal czasami. Mam tylko pytanie - czy Paich spiewa takze ta wysoka partie?-skora cierpnie-rewelacja!
10.No end in sight-wlasciwie,nic dodac,nic ujac do poprzednich komentarzy.Swietny wokal, swietna aranzacja, kawal dobrej muzy.
11.Reeferman-po prostu jam. Podzielam zdanie Skusi - za krotki.

Jak juz wspomnialem, wycisneliscie juz wczesniej cala esencje, niewiele moglem jeszcze dodac. Czytajac wasze opinie o FIB, zwrocilem uwage na wiele elementow, ktore umknely mojej uwadze wczesniej...
Pozdrawiam i rowniez czekam na opinie o innych albumach.Adam
Zapisane
Grzecho
Junior
**
Wiadomości: 19


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : Sierpień 02, 2007, 17:37:20 »

Hej! To jest płyta-kopniak od zespołu. Co za dynamika. Same świetne kawałki. Istny Pogressive. Czekałem właśnie na to. Jest może tylko jedna wada o której przykro jest mi mówić, bo lubię Bobbiego. Niektóre partie wokalne nie przypadły mi do gustu. Np. w refrenie piosenki No End In Sight. Widziałbym tam Stiva lub Grega. Poza tym cieszę się, że Williams zaśpiewał na tej płycie. Pojechałbym na koncert.
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #13 : Sierpień 04, 2007, 16:56:45 »

Ostatnio czytalem wiadomosc z toto99infomail, ze w przygotowaniu jest nowe koncertowe DVD+CD z trasy FIB o tytule "Falling In Between Live". Release tej plyty zostalo odlozone na pozniejszy termin poniewaz toto nie mialo jeszcze czasu aby przesluchac i zatwierdzic mix'y audio Steve MacMillan'a oraz mix'y video Blue Leach, ktorzy to byli z zespolem na trasie koncertowej. Panowie z toto maja takze nadzieje,ze DVD i CD bedzie gotowe przed Bozym Narodzeniem 2007 - ale nic nie wiadomo na temat jakiejkolwiek daty releasu..
mam nadzieje,ze zona mi zdazy kupic plyty na gwiazdke,bylby to fajny prezent...
Pozdrawiam
Zapisane
adam2uk
Senior
****
Wiadomości: 69



Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #14 : Sierpień 04, 2007, 16:58:44 »

aha - jamerykanska stacja radiowa "Rockline" nada audycje z udzialem toto w czwartek 27 wrzesnia 2007 o godz 5:30-7:00 rano -czasu w Polsce - 4:30-6:00 w UK (uwzgledniajac strefy czasowe - 8.30 pm - 10.00 pm Pacific).
sprawdzcie ponizsze linki:

http://rocklineradio.com/index.php?option=com_content&task=view&id=20&Itemid=35
http://rocklineradio.com/index.php?option=com_content&task=view&id=19&Itemid=368

Dla tych ktorzy tak wczesnie nie wstaja dodam,ze mozna wysluchac replay audycji takze pod jednym z powyzszych linkow. Ostatnio bylo Queensryche. Mysle,ze warto. Polecam. Pozdrawiam.
Zapisane
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!